środa, 20 lipca 2016

Wieści z ogródka - cz.2

Zdjęcia aktualne, wczoraj robione. Jak widać pogoda ostatnio u nas pochmurna i deszczowa, od jutra zapowiadane jest już słoneczko i ocieplenie. Ostatnio z  pisaniem postów mam podobnie jak Bazylia, która opisała to w sam raz w swoim nowym poście KLIK    ;)

Najpierw grządka na byłym wybiegu kurek, dyniowate rozrosły się w najlepsze, bardzo dobry rok dla nich:




dynie Hokkaido lubią piąć się do góry

sałatkowy Topaz, rosnący w gruncie




ogórek Dar, do kiszenia








Przed foliakiem:



I pod folią:



Wieści z ogródka - cz. 1

Wpis choć króciutki, jednak się należy. Mam cichą nadzieje, że nadal jeszcze ktoś tu zagląda ;) Przynajmniej zdjęć mam spory zapas i ciężko mi miedzy nimi wybierać, tak wszystko bujnie i szybko rośnie, codziennie powiększając gąszcz zieloności.
Bardzo dobrze sprawdzają się grządki okryte słomą, szczególnie w upalne i suche dni. Co prawda chwasty potrafią w niektórych miejscach przerosnąć słomę (jeśli za cienka warstwa), ale zruszenie ziemi tuż przed sadzeniem glebogryzarką sprawiło iż stała się pulchna i mięciutka. Ściółka dodatkowo utrzymuje tą pulchność, więc wszelakie chwasty wyrywam z niesłychaną wręcz łatwością, zostawiając je w miejscu wyrwania.

Najpierw była goła ziemia (miejsce po jednej części wybiegu dla kurek), potem powsadzałam podrośnięte sadzonki, podlałam, a następnie po kilku dniach, po obfitym deszczu, okryłam warstwą słomy. Dynie, melony, arbuzy, ogórki i buraczki liściowe.















I jeszcze grządka z dyniami przed foliakiem:



I na koniec przegląd zdjęć spod foli ;)

kiedy wszystko było sadzonkami w doniczkach tuż prze wysadzeniem (kilka dyń przetrzymanych dłużej)

tuż po posadzeniu sadzonki kilka razy zostały podlane

wiosną rusztowanie robiło za stolik (położona deska), a potem za podpory dla ogórków

 podpora z kawałka zamocowanej siatki leśnej dla gąbczaków



Ostatnie zdjęcia są sprzed 3 tygodni, w kolejnym poście aktualizacja ;)

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Powrót do Edenu

Co robię w przerwach pomiędzy codziennymi obowiązkami? Hehe, ciągle się dokształcam, pasja ogrodowa wciągnęła mnie już na dobre ;) Poniżej linki do filmików wartych obejrzenia i przemyślenia, które doczekały się polskich napisów. Co prawda są to tylko fragmenty dłuższego nagrania, mimo to potrafią mocno zaciekawić, szczególnie pokazane "na żywo" efekty stosowanej przez Paula metody.
(klikając na trójkącik pośrodku oglądacie na blogu, natomiast klikając na tytuł  u góry zostaniecie przeniesieni na stronę źródłową na YouTube)








Aktualizacja:
Oficjalna (w języku angielskim) strona przedstawiająca metodę "Back to Eden" http://www.backtoedenfilm.com/

piątek, 6 maja 2016

Maj

Witajcie po dłuższej przerwie. Spowodowana ona była rozpoczęciem wiosny i pracą z tym związaną oraz pewnymi osobistymi problemami, o których wolę publicznie nie pisać. Teraz już jest trochę "z górki", a plany dają nadzieje na przyszłość. Uchylając rąbka tajemnicy, wspomnę tylko o tym, że następną wiosnę spędzimy już we własnym zakątku ;)
Z powodu pewnych ograniczeń w tym roku będzie trochę mniej roślin, w tym znacznie mniej kwiatów. Będą tylko nasturcje, aksamitki, lewkonie, cynie liliputki i onętki siarkowe. Znajdzie się też miejsce dla nagietka i ogórecznika. Szybko rosnące i długo kwitnące, a także bardzo łatwe w uprawie i mające korzystny wpływ na uprawy warzyw. Może kupię też jakiegoś kwiatka na targu, które bardzo kuszą swym wyglądem każdej wiosny.
Z ważniejszych i większych prac wiosennych wyliczę - nowy kompostownik, nowy układ pod foliami, naszykowanie grządek oraz sianie i pielenie. A teraz trochę zdjęć:

Kompostownik przy czarnym bzie. Po bokach drewniane płotki, a z przodu otwierana z jednej strony siatka

Najpierw wyznaczyłam optymalny układ piaskiem (kucając i patrząc, do którego momentu mogę swobodnie sięgnąć ręką, żeby już nie musieć deptać grządek), potem S. poustawiał płotki. Deski nie były przybijane, trzymają się na wbitych w ziemię palikach.


Tutaj już spulchniona widłami, przemieszana z obornikiem i wyrównana ziemia

Miejsce do pracy ;)

Na wierzch poszła ściółka ze słomy i suchych, miękkich łodyg z innych roślin, a na ścieżki trociny i zrębki po cięciu drewna. Z tyłu natomiast pozostało "gołe" miejsce na rzodkiewkę i sałatę. Gdybyśmy mieli spędzić tutaj kolejny sezon, to pewnie grządki zostałyby wypełnione różnym materiałem, tak jak w przypadku wałów rok temu KLIK

 I drugi, mniejszy tunel:



Zwierzaki również maja się dobrze:

Kicia nadzoruje, czy bób dobrze wysiany ;)


Zanim urośnie wysiane zielone w drugiej części wybiegu, drób dokarmiany jest ręcznie. Nie tylko liście, ale i kwiaty są smakowite


I kilka zdjęć z tego tygodnia:

jak widać w ściółce wykiełkowało co nieco owsa, który bardzo łatwo wychodzi z ziemi i zamienia się w dodatkową ściółkę

rzodkiewka i nieco czerwonej sałaty, której więcej siewek samosiejek mam w gruncie ;)


moje maleństwa, wysiane pod folią dopiero w okolicach 20 marca

dynie - niektóre opisy bardzo mało widoczne, gdyż marker przestał współpracować, ale na żywo da radę się doczytać. Jak widać w tym roku zamiast krążków torfowych testuję doniczki torfowe, które wypełniłam swoją ziemią

Żółte tulipany nie tylko zdobią, również pomagają leczyć KLIK