piątek, 31 stycznia 2014

Wiosna coraz bliżej ;)

Wczoraj zabrałam się z Sebastianem do miasta. Nawet mnie podwiózł do centrum ogrodniczego, a sam pojechał do pracy. Hehe, i dobrze, bo wyszłam ze sklepu dopiero po 2,5 godziny, oglądając dokładnie każdy regał. Sklepy ogrodnicze to dla mnie inna czasoprzestrzeń :P W końcu ostatni raz tam byłam we wrześniu. W żadnych innych sklepach nie spędzam tyle czasu co w ogrodniczych.   Drugie miejsce po ogrodniczych zajmują u mnie księgarnie i antykwariaty. A cała reszta sklepów to według aktualnych potrzeb - znaczy co potrzebne to wchodzę, biorę i wychodzę. Nawet z odzieżowego potrafię wyjść po maksymalnie 10 minutach. O marketach nie wspominam, bo to wielobranżowe sklepy ;)
Tak więc byłam w ogrodniczym i się trochę obkupiłam, myśląc o wiośnie:
























Trochę warzyw, kwiatów i ziół. A także 3 ciekawostki, których wcześniej nie próbowałam:


Na wysianie czekają też nasionka z zeszłego roku, część kupnych, na które już mi czasu nie starczyło oraz swoje zebrane:


Tak więc do wiosny prawie jestem przygotowana :) Próbuję jeszcze tylko znaleźć nasiona czarnego pomidora i dyni bezłupinowej. Powoli też dążę to tego, aby wysiewać tylko swoje zebrane nasiona. Z roku na rok mam ich coraz więcej. 
Na razie za oknem mróz i wiatr. Nie zawsze też mam prąd, bo linie co trochę się zrywają. Na szczęście piec dobrze grzeje. Mróz mi pejzaże w oknie rysuje, jednak nie mogąc doczekać się wiosny narcyz w doniczce na parapecie zakwita :



27 komentarzy:

  1. Oj też mam chrapkę na wiosnę i na zakupy w sklepie ogrodniczym. Mróz fantastyczne wzory namalował. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jeszcze na spokojnie można pochodzić i powybierać, a od marca dla mnie za dużo ludzi przy nasionach w sklepie jest. Lubię dokładnie przeczytać co biorę, a nie tylko na zdjęcie na opakowaniu spojrzeć. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. WOW ALEŻ PIĘKNY MROŹNY OBRAZ! :)))
    no faktycznie się obkupiłaś, że hoho :) ja jeszcze nie segregowałam moich nasionek.
    a pytanie mam odnośnie dyni - czy swoje masz i od kilku sezonów? (bo jeśli z f1 to na drugi sezon nie ma co liczyć). może byśmy się na coś wymieniły? ja mam ogórki od koleżanki (czyli nie f1) i super pomidorki (nie znam nazw, ale pięknie wyrosły i zdrowo się chowały)
    no i nagietków mam sporo z tego co pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbuję nowe odmiany :) Właściwie teraz głównie sprawdzam nowe odmiany pod względem uprawy ekologicznej w gruncie i przy średnio-słabej ziemi. Nie wszystko się sprawdza. Z takich pewnych swoich nasionek mam obecnie do zaoferowania - łopian, bieluń dziędzierzawa, psianka słodkogórz, szczaw, nachyłek, nagietek, malwa, szczypiorek, szałwia oraz arbuz (tylko jego w szklarni hodowałam). Nasionek F1 jak mogę to unikam, ale nie zawsze jest pewność przy różnych mieszańcach, po prostu trzeba samemu sprawdzać w uprawie. Z takich mniej pewnych swoich mam też ogórka skierniewickiego, ostrą papryczkę i szpinak. Mam też owies, bez żadnych oprysków i chemii, tylko wiosną raz do ziemi było rozsypane trochę mocznika. Ładnie, zdrowo i obficie wyrósł.

      Usuń
    2. ja teraz muszę znikać, stąd szybciutko i pobieżnie przeczytałam i odpisuję :)
      jeszcze z jednym takim :) będę się wymienić, dziś przepatrzę co ja mam i dam znać :) trzymanko koleżanko :)

      Usuń
    3. kochana, mam do wymiany bądź sprezentowania (acz nie wszystko sprawdzone)
      jakieś ekologiczne papryki rodem z Węgier,
      pomidorki wspomniane wcześniej ( w zeszłym roku wysiewałam je z nasion, będzie zatem drugi ich siew w tym roku)
      dynię bezłupinkową, ale "dostaną" więc niesprawdzoną
      i wspomniane wcześniej ogórki

      ach i jeszcze taka ciekawostka
      tu można zamówić fajne nasionka
      http://permakultura.com.pl/sklep/
      jeszcze nie zamawiałam, ale mam zamiar

      a tu nasionka dla kwietnych łąk - może cię zainteresuje :) tylko trochę drogie...
      http://www.luczaj.com/polskal.htm


      Usuń
    4. To się wymienimy :) Napiszę na maila do Ciebie ;)

      Usuń
  3. Rodzynki miałam raz, jakieś 15 lat temu-wyrosłi i zjedliśmy. Chyba lepiej pod osłony je posiać. Fasolnik w tym roku też zakupiłam zobaczymy co z niego wyrośnie. Te grzybki jakoś do mnie nie przemawiają, osobiście wolę baloty z boczniakiem. Ale ogólnie też czekam na wiosnę i na grządki. Acha bardzo ciemne pomidorki widziałam na www.florexpol.pl.
    Pozdrawiam Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w ogrodniczym nawet były te nasionka co mówisz - koktajlowe Black Cherry. Wzięłam je. Chyba, że jakieś inne czarne przeoczyłam na tej stronce? Czasem trzeba się skusić i na ciekawostki, zobaczyć jak rośnie. Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak dam radę to wszystko :D Miejsca mam, tylko nad żyznością ziemi muszę jeszcze popracować.

      Usuń
  5. Kurczę to ile ty masz ziemi pod ogród???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie mam do dyspozycji około 6 ha w kilku kawałkach, w tym trochę ponad jeden przyległy do podwórka. A w praktyce różnie bywa :P Ziemia jest dosyć słaba, ale nie najsłabsza. Na razie nie mam dobrego planu co do tego, więc zajmuje się tym co najbliżej oraz naszym Siedliskiem co ma 2,5 ha. Więc miejsce po sadzonki mam, a czasem nawet nadmiar rozdaję lub sprzedaje.

      Usuń
  6. Przepiękne mroźne arcydzieło. Podziwiam, że aż tyle nasion kupiłaś, nie będziesz wychodzić z ogródka na wiosnę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście uwielbiam prace w ogródku i przy roślinach ;)

      Usuń
  7. W tym roku miałam miechunkę (rodzynka). Wysiałam do doniczek, jak pomidory, a potem dałam do gruntu, bez osłon. wyrosły na 2 metry, pełno owocków, pysznych. Nawet coś w rodzaju "rodzynków w sosie własnym" zrobiłam w słoiki, teraz dodaję to do picia. No, coś te nasiona się agresywnie na ludzi rzucają :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, to może i mi ładnie wyrośnie :) Jakby rzucały to jeszcze pół biedy, ale one cichaczem szybko do koszyka wskakują :)))

      Usuń
  8. Też tak mam z ogrodniczymi sklepami. Długo z nich wyjść nie mogłam i gdybym mogła, to pozwoliła bym "wskoczyć do koszyka" większości nasionek.
    Teraz zostały mi tylko małe sklepiki pobliskiego mini-miasteczka, a tam ciekawostek nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby coś byłoby ci potrzebne to pisz, jak wiosną cię odwiedzimy to przywieziemy ;)

      Usuń
  9. Kuro, ja też tak łapczywie zbieram nasionka i już planuje ogród. Wspomagam się księżycem :)
    byle do wiosny !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, byle do wiosny! :))) Też używam kalendarza księżycowego, ale nie zawsze udaje mi się idealnie w terminy wbić, ale to co mi się udaje to rzeczywiście lepiej rośnie ;)

      Usuń
  10. Też już kupiłam pierwsze nasiona,ale to dopiero początek .Jak na razie planuję gdzie co będzie i jak tam ze zwierzyńcem.Śnieg narobił trochę szkód bo połamał krzewy,ale byle do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiosna się zacznie to wszystko samo się ułoży ;) A jakie zwierzaki planujesz?

      Usuń
  11. Mam to samo ze sklepami ogrodniczymi i też ostatnio kupiliśmy te same Shitake i teraz się zastanawiamy, jak to "ugryźć" :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nad tym mocno się zastanawiam, ale już od dłuższego czasu nad jakimiś grzybkami myślałam, no i wpadły Shitake do koszyka ;)

      Usuń
  12. Ja kupuję nasionka przez internet,ta metoda dobrze się sprawdza. Widzę, że jesteś już gotowa do sezonu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasem przez internet kupuję, ale to centrum ogrodnicze, które odwiedziłam ma bardzo duży wybór nasion z różnych firm :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...