piątek, 21 lutego 2014

Wschód słońca

Dzisiaj z samego rana wybrałam się w pole za podwórkiem, aby obejrzeć wschód słońca. Był piękny, chociaż nie aż tak kiedy jest czyste niebo. Dzisiaj z rana była lekka mgła.



Natomiast ostatnie dni spędzam na przycinaniu porzeczek. O ile z czarnymi łatwo idzie, to do czerwonych potrzeba większej siły, bo mają znacznie grubsze gałęzie. A krzaczki mają około 20 lat, i wątpię, aby wcześniej ktoś je przycinał.

Rządek czerwonej po przycięcięcu:



A tutaj rządek, który czeka na swoją kolej (ten u góry wyglądał tak samo przed przycięciem):


Pewnie i tak powinnam bardziej przyciąć, ale nie mam wprawy przy cięciu czerwonej, a czarną trochę inaczej się przycina. Teraz wycinam tylko uszkodzone, leżące i krzyżujące się gałęzie, a także te które prawie całkiem weszły na ścieżkę zagajając ją. Wolę przyciąć za mało i poprawić za rok niż za dużo na raz ;) Dzisiaj mam też od przycinania mały odpoczynek, gdyż dopadły mnie zakwasy rąk i nóg. 4 godziny pod rząd przycinania porzeczek to jak porządny aerobik czy fitness na świeżym powietrzu :D
Zmieniłam dzisiaj też wygląd bloga, mam nadzieję że nowy się spodoba :)

10 komentarzy:

  1. Kurko wschód słońca piękny :)
    Porzeczkę przycinam po zbiorach , tuż przy ziemi, wszystkie stare łodygi ( te o ciemniejszej barwie ). Wtedy pięknie owocują i wytwarzają dużo silnych młodych pędów. Pędy porzeczki czerwonej owocują średnio przez 4 - 5 lat, a u czarnej porzeczki 3 lata. Ale jak już zaczęłaś to przycinaj :) buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię zamglone wschody słońca, u nas dzisiaj bardzo podobny był i też trochę zdjęć wrzuciłam u siebie. Zazdroszczę takich wyrośniętych porzeczek, my posadziliśmy 1.5 roku temu i mam wrażenie, że w ogóle nie urosły. Nawet nie ma co przycinać.
    Fajny nowy wygląd bloga.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic, mi przynajmniej, nie dodaje tak energii, jak wschód słońca na wiosne. Latem ciężko wstać na wschód ale wiosną mogę korzystać do woli. I najwięcej energii w powietrzu jest przy wschodzie i zachodzie słońca. Znasz agnihotre ? Mi w mieście ciężko to praktykować, ale na wsi idealna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam. Napiszesz coś o tym? :)

      Usuń
    2. To taki, hinduski chyba zwyczaj, palenia o wschodzie i zachodzie słońca, ognia agnihotry. Robi się to w miedzianej piramidce i pali się wysuszony nawóz krowi posmarowany ghee (sklarowanym masłem) i dokładnie w momencie wschodu wsypujesz do tego ognia ziarno, np ryżu, pszenicy, najlepiej pewno coś co wyrosło na Twojej ziemi. Całość z przygotowaniem trwa 10-15 minut. Podobno harmonizuje z naturą w promieniu kilometra. Ale dobrze to robić na powietrzu, dym jest bardzo przyjemny, jonizujący i świetnie wpływający na organizm, niemniej agnihotra palona w w domu odciska swoje piętno na ścianach. Pamiętam, jak po pół roku palenia malowałem dom. Kiedy zmywałem ściany płakałem i zmywałem dalej :) Jak ktoś pali papierosy w domu to jest nic do agnihotry w sensie zmycia tego ze ścian ;) Z kolei mi na dworze niezręcznie, siedzieć sobie w jakimś skupieniu i palić "nie wiadomo co" - sąsiedzi są czujni :D Cała koncentracja znika. W każdym razie świetnie wpływa na zdrowie, zwłaszcza na psychike, wycisza, daje szósty zmysł w dostrzeganiu wszystkiego wokół, przyciąga sprzyjające siły natury. Tak wygląda: https://plus.google.com/photos/114559100230267640093/albums/5630430282215065105/5630437085210336258?banner=pwa&pid=5630437085210336258&oid=114559100230267640093

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Masz Ty trochę tych porzeczek!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia - współczuje tego cięcia i wiem, że jest ciężko - ja mam małe krzaki.
    Tnij mocno wycinaj stare i zniszczone pędy im więcej prześwietleń tym ładniej będzie kwitło.
    Ciepłe pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak ja Ci zazdroszczę Tych porzeczek.Te stare odmiany są jednak najlepsze.Ja na razie jestem na etapie przycinania drzewek.U mnie w nocy mrozi więc rano krajobraz nieco zmarzlinkowy.Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję zakwasów ..coś wiem o tym , ale reszta do pozazdroszczenia ..ile dobra bedzie z tych porzeczek , widoki też fajne :)tak ogródkowo na blogu :)w tej nowej tapetce , pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Całe szczęście, że u mnie porzeczek mnie. Ale i tak walka mnie czeka - póki co ciągle coś ważniejszego jest do zrobienia, albo życie krzyżuje plany.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...