wtorek, 11 marca 2014

Budowa kurnika

Skoro post o wybiegu dla kurek okazał się przydatny, to w takim razie napiszę i o samym kurniku.
My obecnie pod kurnik zaadaptowaliśmy starą drewnianą szopkę, gdzie kiedyś dziadek trzymał młode byczki lub jałówki. Był również i kurnik, ale był bardzo stary, prawie cały spróchniały i trzeba było go rozebrać. A w owej szopce wystarczyło tylko umieścić grzędy i gniazda oraz uszczelnić dach i troszkę ocieplić ściany od strony gniazd i grzęd.
Jeśli chodzi o wiosnę i lato to kurnik można tymczasowo urządzić w szopie, jakiejś wolno stojącej budce czy kącie stodoły, gdyż większość dnia i tak spędzają na dworze. Tylko w większym pomieszczeniu wstawić kilka ścianek oraz podwiesić sufit na ok 2 - 2,20 m wysokości, aby ochronić stadko przed przeciągami.
Pomieszczenia dla drobiu zasadniczą rolę odgrywają dopiero jesienią i zimą, gdyż w tym czasie ptaki spędzają w nich większość dnia. Ale do potrzeb niosek można przystosować niemal każde pomieszczenie, bez konieczności budowy nowego kurnika. Ważne, aby było to pomieszczenie widne, czyste, w miarę ciepłe, ale przede wszystkim suche i wolne od przeciągów. Za najwłaściwszą temperaturę powietrza w kurniku przyjmuje się 12-14 stopni. Aby zapewnić dobrą nieśność zimową nie może spaść poniżej 6 stopni, a poniżej 0 większość kur przestaje się nieść. Natomiast jeśli zapewni się suche i wolne od przeciągów, dobrze zaizolowane pomieszczenie to nawet kilkadziesiąt stopni na minusie w zimie nie powoduje u kur chorób (chodzi mi tylko o samą temperaturę powietrza), po prostu nie będzie w tym okresie jajek. Tak więc jak ktoś ma większe ambicje nieśne, to może zainstalować jakieś ogrzewanie w kurniku, a także dla lepszej nieśności sztuczne oświetlenie. U mnie kurki mieszkają w zwykłej szopce bez dogrzewania i regulacji oświetlenia, i dają sobie radę, są zdrowe i noszą zadowalającą dla mnie ilość jaj przez okres zimowy.
Jeśli chodzi o samą budowę kurnika, to dobrze aby był na wystawie południowej lub południowo wschodniej, zapewniającą dobre oświetlenie. Samych materiałów co do fundamentów, ścian i sufitu nie będę opisywać, gdyż materiałów nadających się do ich wykonania jest mnóstwo. Trzeba tylko pamiętać o dobrej ciepłochronności oraz odporności na zawilgocenie. A jeśli chodzi o podłogę, to ja stosuję starą metodę nakładania ściółki i wybierania jej raz lub dwa razy do roku. Tylko przy tym trzeba pamiętać o warstwie zabezpieczającej przed podsiąkaniem do gruntu. A samego obornika przez kilka miesięcy może się zebrać też z kilkadziesiąt centymetrów, więc "dno" kurnika powinno być odpowiednio głębokie przy tej metodzie.
Jeszcze trzeba pamiętać o dobrej wentylacji i oświetleniu. Jeśli chodzi o oświetlenie, to okna powinny stanowić jedną ósma część podłogi, czyli np. na 10 m2 okno powinno mieć około 1,2 m2. Właściwe oświetlenie korzystnie wpływa na przemianę materii, ruchliwość i nieśność kur. Jeśli w zimę chce się utrzymać nieśność na dobrym poziomie, trzeba utrzymać światło przez 14 godzin w ciągu doby. Do tego potrzebna jest już elektryka, ale to nic trudnego, na 10 m2 kurnika wystarczy jedna żarówka 40-watowa (norma przewiduje na 1 m2 kurnika 3 V).
Natomiast wentylacja, jeśli o chodzi o stadka do 50 sztuk, to zbędne są specjalne urządzenia wentylacyjne. W takich pomieszczeniach dobrze spełnia swoja role wentylacja naturalna (samoczynna) nawiewno-wywiewna. System ten działa na zasadzie grawitacji, czyli wykorzystuje różnice ciśnień powstałe wskutek różnicy temperatur i działania wiatru. Czyli wystarczy w odpowiednich miejscach umieścić otwory nawiewne i wywiewne np. ze zwykłych rurek pcv.
Mój kurnik ma wymiary 4 na 3 metry, czyli wystarczający na 48 kur. Gdyż na 1 m2 przypadać powinno 3-4 kury. Na wiosnę i lato wydzielam też siatką część kurnika na wychowalnię młodzieży (od 6 tygodnia życia), dopiero jak podrosną młódki to siatkę zdejmuję i łączę w jedno stado. Natomiast na pisklęta przeznaczam wiosną i latem niewielkie skrzynki-paczki, które się znajdują poza stałym kurnikiem.
A poniżej przydatne wymiary, którymi dobrze się kierować:
- wysokość kurnika - 2,0-2,2 m
- liczba kur przypadająca na 1 m2 podłogi - 3-4 sztuki
- stosunek powierzchni okien do podłogi - 1:8 - 10
- odległość okna od podłogi - 45-55 cm
- wymiary otworu do wychodzenia dla kur - 35x35 cm
- wymiary grzęd w przekroju poprzecznym - 4x5 cm
- długość grzędy na jedną kurę - 18-20 cm
- odległość grzędy od ściany - 20 cm
- odstępy między grzędami - 35 cm
- liczba kur na jedno gniazdo - 5 sztuk
- wymiary gniazda - szerokość 30 cm, głębokość 40 cm, wysokość 35 cm

W ostatnim czasie udało się też dokończyć wybieg dla kurek:


Ta biała kurka z przodu jest na części jeszcze nie ogrodzonej, która będzie niedługo obsiana, a po odpowiednim czasie zostaną puszczone na nią kurki. A ta białaska ma w ogóle przywileje i chodzi po całym podwórku razem z jedną kaczką ;) Całkiem gdzie indziej śpią, tylko zimą same z siebie poszły do kurnika do reszty stada :)

18 komentarzy:

  1. Tyle przydatnych informacji. Ale ja to chyba i tak jakieś przeszkolenie będę musiała przejść zanim na kurki się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam takie małe w dzieciństwie na wakacjach na wsi u dziadków. Drobiem babcia się zajmowała. Do tej pory pamiętam jak mi pokazywała jak się karmi kurki, zbiera jajka, a co najważniejsze dla mnie teraz -podkłada jajka pod kwokę, aby pisklęta się wykluły. W sumie niewiele z tego wtedy rozumiałam, ale była to dla mnie fajna zabawa i co nieco się zapamiętało w postaci wspomnień. Bo co dokładnie babcia mówiła, to nie pamiętam :P
      Nawet teraz mama się ze mnie śmieje, że jak byłam mała to łatwo było mnie znaleźć na podwórku, wystarczyło kur poszukać wzrokiem. A ja pośrodku otoczona kilkudziesięcioma ptakami i dająca im chleba lub zboża, jakoś 5 lat wtedy miałam :) Kury są bardzo mądre, szybko nauczyły się za mną chodzić w nadziei na jedzonko.

      Usuń
    2. I to "przeszkolenie" przez babcię cenię sobie bardziej nawet niż studia zootechniczne :))

      Usuń
  2. Kuro Neko, czuję się trochę odpowiedzialna za ten wpis. Faktycznie, zająknęłam sie o kurnikach i proszę:) Kosmos...:)
    Super informacje, bardzo precyzyjne, no i filtr własnego doświadczenia ważny!
    A przy okazji podpytam jeszcze o ściółkę. Czym ściółkujesz i jak często? Z wczesnego dzieciństwa majaczy mi się słoma i siano. Gorzka Jagoda wspominała o trocinach przyłożonych słomą. A u Ciebie jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po samym wybraniu troszkę trocinami się przysypuje, a potem już tylko słomą ścielę. Trochę siana też dobre, bo sobie kury skubią, ale siano nie chłonie wilgoci tak dobrze jak słoma. A jak często, to zależy ile kur jest i na jak długo z kurnika wychodzą wciągu doby. W zimę tak raz na tydzień, a pełni lata nawet raz na miesiąc starczy. Ale i tak wszystko zależne od pogody, jak pada deszcz czy śnieg to wychodzić za bardzo z kurnika nie chcą. Czasem wystarczy tylko pod samymi grzędami podścielić, bo w nocy wszystkie tam siedzą i kupkają. I tak wystarczy od pół do półtora kostki słomy do jednego ścielenia na kurnik 3x4 metry.

      Usuń
  3. Bardzo przydatny post.
    Ja właśnie na etapie przygotowań kurnika :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie :) Kurki są przydatne :)

      Usuń
  4. Będzie się działo - szkoda, że niektórzy w dzisiejszych czasach uważają, że kurnik to wstyd czy "wiocha" Gdybym miała większą działkę z pewnością miałabym taki kurnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój ojciec, kiedy miał działkę (taką w mieście) też miał stadko :) z tego co wiem, to kurki trzymał do jesieni na jaja, a potem zimą szły na mięso.
      jedyny minus tego był taki, że co dzień musiał być na działce, by otworzyć i zamknąć kury.
      był tam tak czy siak, niezależnie od kur :)
      a tu nieraz na takich prawdziwych "wsiowych wsiach" niektórzy twierdzą, że wstyd mieć kurnik :)
      fajowo widzieć, że są na tym świecie normalne babeczki i chłopy, co to własny drób hodują :))

      Usuń
    2. Ciekawe czy ci co tak uważają to jajka lub mięso jedzą? A wiadomo, że swoje jest najlepsze ;) To nie wstyd, a wysoko jakościowa żywność, tak jak Gorzka Jagoda u siebie raz opisywała o warzywach z ogródka, przy bardzo cenionej francuskiej restauracji dla bogatych :D

      Usuń
  5. Bardzo praktyczny wpis, dzięki! W moich marzeniach jest kurnik zbudowany metodą strawbale - słoma i glina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i też taki kiedyś zbuduję na próbę, co by sprawdzić jak się nadaje, głównie pod względem wilgotności :)

      Usuń
  6. też mam w planach kurnik... może nie od razu, ale na pewno :) wiadomości znalezione u ciebie jak najbardziej postaram się zrealizować w realu ;D pozdrawiam! i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko potrzeba czasu i pracy, jak masz go w planach to na pewno zrealizujesz wcześniej czy później :)

      Usuń
  7. Ciekawy i interesujący wpis, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. BARDZO BYM CHCIAŁA MIEĆ KURKI

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujace info. Bede budowal maly kurnik,jak sie swiat nie zawali, ruszamy budowe pod koniec maja. Wielkosc ok 3m x 3m, tak, by utrzymac ok 20 kurek w dobrych warunkach.
    Ogladalem uprawe winnicy w oparciu o przefermentowany kurzy nawoz w beczkach z woda. Rewelacja. Winnica ekologiczna, zadnych chorob.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...