czwartek, 26 czerwca 2014

Jak wyciosać łyżkę z drewna

Nareszcie znalazłam trochę czasu i inspiracji do rzeźbienia w drewnie. Największą inspiracją, takim przysłowiowym kopem było potrzymanie w ręce łyżki zrobionej przez Mamalinke LINK. A okazję do potrzymania miałam w niebieskiej chatce na końcu świata ;) Wyciągnęłam na światło dzienne kurzące się od kilku miesięcy pudełko z dłutami, które dostałam w lutym na urodziny od Sebastiana. I idąc za ciosem wyciosałam moją pierwszą w życiu łyżkę:


 W mniej więcej taki sposób:



 

Bardzo mi się podoba taki sposób obróbki drewna, bez imadeł, trzymając cały czas kawałek drewna w dłoni. Tak więc mam już ciekawe i wciągające zajęcie na godziny około południowe, jak słońce mocno świeci i jest upalnie. Po prostu chowam się do cienia pod drzewem i strugam :)  Oczywiście nie mam jeszcze takiej wprawy jak panowie powyżej i znacznie więcej czasu mi potrzeba. Na wystruganie i dopracowanie łyżki poświęciłam dwa dni, okupując to obolałą od trzymania narzędzi ręką.

Przybory, które użyłam do zrobienia łyżki oraz połówka kawałka topoli, z której powstała:


I efekt końcowy, po naoliwieniu :)


Jak na pierwszy raz jestem z efektu bardzo zadowolona :)))

9 komentarzy:

  1. Jesteś nie samowita ja zawsze podziwiam takich ludzi którzy rzeźbią w drewnie. Piękna łyżka a te w tle to tez Twoje. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna łyżka, ale ja bym nie dała rady to zbyt ciężka praca

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wielki wrażeniem. Jest piękna ze swoimi krzywiznami, nie wiem czy tak miało być, ale nie poprawiaj się! W liceum plastycznym rzeźbiliśmy w drewnie, ale raczej mnie to męczyło, chociaż zestaw dłut gdzieś leży. Może kiedyś do tego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurcze - ja też tak chcę! I nawet zestaw dłut gdzieś mam... Ale mnie natchnienie wypełnia właśnie. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękną łyżkę wyciosałaś! Dawno temu też sobie łyżkę drewnianą wyciosałam, ale gdzieś mi się zapodziała w tych naszych peregrynacjach. Dłuta mam jeszcze, ale mnie już drewno nie "ciągnie". A może po prostu mam za dużo na głowie. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna łyżka , wszystkie krzywizny zdobią bo widać że zrobiona ręcznie. Pozdrawiam cieplutko - Marysia z Atelier.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje gratulacje, jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz ukryty talent :) kobieto:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale jajca. Ostatnio akurat tego pana rzeźbiarza artystę znalazłem przy głupocie na yt a tu patrz, ten sam pan :D Ładna łyżka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...