wtorek, 7 października 2014

Wspomnienie lata

Lato już za nami, wiele planowanych postów nie zdołałam napisać, więc postanowiłam w ogólnym zarysie podzielić się z Wami latem ;) A planowane, tematyczne posty powoli nadrobię jesienno-zimową porą. Tak więc zaczynam kwiatowo:

Chaber
Jeżówka
Słonecznik jadalny
Łąka na naszej ziemi siedliskowej ;)
Łąka na naszej ziemi siedliskowej ;)
Uprawiany przez nas owies
 Poniżej moja jedyna w tym roku zaplanowana rabata kwiatów jednorocznych, wokół szklarni foliowej:



Składająca się z dalii, astrów, mieczyków i kilku odmian bazylii, w tym dobrze widocznej na zdjęciu - purpurowej. Ponieważ kwiaty urosły i kwitły ponad moje oczekiwania, już na przyszły rok planuję więcej takich kwiatowo-ziołowych rabatek :)
Sporo różnych ziół udało mi się też w tym roku ususzyć, w tym moją ulubioną odmianę bazylii, bazylię cynamonową:


Większość ziół suszyłam w pęczkach, na sznurkach rozpiętych nad naszym piecem, a kwiaty i mniejszje zioła w przewiewnym wiklinowym koszyku:



Pod koniec sierpnia wybraliśmy się na Świętokrzyskie Święto Pszczoły do Bałtowa (od nas 17 km drogi), gdzie można było spotkać bardzo wielu pszczelarzy, a także zaopatrzyć się w najróżniejsze produkty pszczele, jak i również wszelakie specyfiki z ich udziałem. W bałtowskim Parku Jurajskim stałą, dosyć ciekawą ekspozycją jest również skansen pszczeli:


 Tak więc lato mijało spokojnie i pracowicie :)

Widok na gospodarstwo i sad od strony pola

Ciąg dalszy "wspomnień lata" nastąpi w kolejnym poście.

6 komentarzy:

  1. Z roku na rok będzie coraz piękniej. Wspanialą macie łąkę i widok na goapodarstwo cudny , wkoło mnóstwo przestrzeni. Ja mieszkam na wsi a ziola kupuję w markecie hi, hi , nie ma to jak swoje.
    Czekam na dalszą relację i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa :) Mi te zioła z marketu przestały smakować jak swoje zaczęłam uprawiać i teraz nie ma rady - ogródek ziołowy się powiększa z każdym rokiem. A i bazylii cynamonowej w sklepie nie znajdę, a to mój fawory wśród bazylii ;)

      Usuń
  2. ahhhhh... już widzę tą piekną łąkę patrząc z okna.... lekki wiaterek kołysze delikatymi kwiatkami... w oddali słychać przyjemne brzęczenie owadów, a ten idylliczny widok dopełnia cała masa różnokolorowych motyli... ależ się rozmarzyłam :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :))) Mam nadzieję, że jak najszybciej domek tam postawimy.

      Usuń
  3. Strasznie Ci zazdroszczę bazylii, bo mi w tym roku prawie w ogóle od ziemi nie odrosła, chociaż wydawało się, że warunki idealne ma. A ja tak lubię bazylię... No cóż - next time ;) A Twoja rabata piękna i kolorowa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też niewielka rosła pod gołym niebem i w tym roku posadziłam część pod folią obok pomidorów i jeszcze nigdy nie miałam tak wielkich krzaczków bazylii :) A ta część na rabacie nawet do jej połowy nie dorosła.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...