czwartek, 20 listopada 2014

Olej z dziurawca dobry na nerwobóle

Tak się ostatnio złożyło, że jakie 2 tygodnie temu przeziębiłam sobie nerw trójdzielny, zwany inaczej twarzowym. Do tego doszło małe nadwyrężenie części szyjowej kręgosłupa, no i ból połowy twarzy, szyi, karku i barku gotowy . W sumie żadnych innych objawów nie ma, żadnej opuchlizny czy czegoś podobnego, tylko niemal ciągłe uczucie jakby ktoś raził prądem ;) Wiele osób przez takie nerwobóle straciło zęby, np. mój dziadek. A to dlatego, że pierwszą myślą przy tej dolegliwości jest to, że to przez zęby, więc bez większego żalu były dawniej od razu wyrywane, tylko niestety po tym zabiegu ból nie przechodził. Oczywiście nie mówię tutaj o przypadku, gdzie rzeczywiście nieleczony lub źle zaleczony ząb może wywołać zapalenie nerwu trójdzielnego. Trzeba znać swoje ciało, a także wyeliminować różne możliwe przyczyny zapalenia tego nerwu, między innymi takie jak uciskający na nerw tętniak, guz czy narośl kostna, zanim przejdziemy to tej pospolitej przyczyny, znaczy przewianie i przeziębienie go.
Tak więc, ja swój nerwoból przezwyciężyłam dzięki nieocenionemu, własnej roboty olejowi z dziurawca, zanczy jego wcieraniu w obolałe miejsca, delikatnym masażom i małej gimnastyce (głównie rozciąganiu wszelakich mięśni). I żeby było uczciwie,  w pierwszym tygodniu także tabletce przeciwbólowej, kiedy stawał się nie do zniesienia, przeważnie późnym popołudniem, czasem w nocy. Można także połączyć masaż z wcieraniem olejku z dziurawca w skórę. Przyjemne z pożytecznym ;)
Przepis na olej z dziurawca jest niezwykle prosty. Ten z którego korzystałam: zebrać płatki dziurawca zwyczajnego, ugnieść w słoiczku do ok 3/4 wysokości, tak żeby puściły trochę soku i zalać do pełna dowolnym olejem (ja akurat miałam pod ręką olej z pestek winogron). Następnie postawić w nasłonecznionym miejscu na 2 tygodnie, codziennie wstrząsając lekko słoiczkiem,przecedzić przez gazę i gotowe. Trochę ze wstydem przyznaje się, że użyty przeze mnie olej dziurawcowy był sprzed dwóch lat, mimo to nadal zachował skuteczność. Wiem też, że przepisów na przygotowanie jest kilka i następnym razem po kolei mam zamiar je wypróbować, co by sprawdzić różnicę.
Jak kogoś temat bardziej interesuje to odsyłam do poniższych stron. Tam jest wszystko dokładnie i naukowo wyjaśnione. A także podane inne dolegliwości, na które dziurawiec pomaga :)
http://rozanski.li/?p=1012
http://www.majortree.home.pl/krystynanosal/?art=4
http://drogadosiebie.pl/ziola/dziurawiec-zwyczajny-zastosowanie-i-wlasciwosci/


A Wy na jakie dolegliwości stosowaliście lub stosujecie, z powodzeniem i wyraźnym skutkiem, olej z dziurawca?



24 komentarze:

  1. MACERAT (olejowy wyciąg) z dziurawca. Dziurawiec nie jest rośliną oleistą :))))
    Kto wam tłuczki daje dyplomy wyższych uczelni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poście użyłam pospolitej, powszechnie używanej nazwy nawet przez ludzi z tytułami doktorów i profesorów ;) Jakbyś był na tyle mądry lub nie, drogi anonimie, albo chociaż przeczytał dokładnie cały tekst i podane przeze mnie linki, to byś wiedział o co chodzi z tym "olejem". Polecam czytanie ze zrozumieniem przed napisaniem komentarza :)

      Usuń
    2. Nazwa pospolita, to nazwa pospolita. Nie musi posiadać uzasadnienia naukowego :) Oleju z dziurawca nie znałam, nigdy nie używałam. Ale, dlatego, że dziurawca Ci u mnie latem dostatek, to przygotuję ów OLEJ z dziką przyjemnością. Kuro Neko, radzę Ci, nie zwracaj uwagi na anonimy, zwłaszcza takie, które negują, podawane przez Cibie bardzo ciekawe i moim zdaniem, wartościowe informacje. Ja czekam na więcej :)

      Usuń
  2. Nie korzystałam nigdy z oleju z dziurawca, ale może kiedyś go przygotuję. Mój tata też miał zapalenie nerwu twarzy i skończyło się to częściowym paraliżem twarzy. Masaże i różne zabiegi sprawiły, że trochę się to cofnęło, ale do tej pory kącik ust z jednej strony opada mu bardziej. Nie wiedzieliśmy wtedy, że może na to pomóc olej z dziurawca. Dobrze, że udało Ci się wyleczyć. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że się wyleczyłam. Czasem jeszcze czuję chwilowe drętwienie policzka, ale bólu już nie ma. Tak teraz się zastanawiając to od kilku lat miałam kilkusekundowe bóle zębów po lewej stronie, a dentyści twierdzili, że pewnie mi się wydaje albo czasem tak bywa, bo zęby zdrowe. Tylko dopiero teraz dopiero poważniej było. Wydaje mi się, że pomogło mi w tym też przyjmowanie magnezu i herbatka ajurwedyjska typu Vata, działająca kojąco na układ nerwowy. Ale rzeczy te nie leczą bezpośrednio tej dolegliwości, więc nie wspomniałam w poście. Również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Do tej pory korzystałam z oleju z nagietka na wszelkie stłuczenia.Oliwka nagietkowa świetna jest do masażu ciała, wykonuje się podobnie jak z dziurawca. Teraz widzę, że i olej z dziurawca dołączy do mojej domowej apteczki. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja w takim razie doczytam o oleju z nagietka i zrobię go jak tylko będę miała możliwość :) Również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Korzytsam z powodzeinem od kilku lat, ale tylko zimą, bo latem niesety dużo pracuję na dworzu, a dziurawiec ma skutki uboczne przy słońcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście lepiej poszukać innego specyfiku. Jak dolegliwości nie są na tyle silne, aby zrezygnować z pracy na słońcu. Ale jak czytałam różne opinie, to każdy ma trochę inny próg wrażliwości pod tym względem na dziurawca :)

      Usuń
  5. Oleju nigdy nie robiłam, ale dziurawiec piję od stycznia tego roku, na różne dolegliwości; głównie drogi pokarmowe. Przyznam, że o nerwobólach nie wiedziałam. Mam nadzieję,że zaparzanie w postaci herbatki też tak zadziała, ponieważ wolę jednak w takiej postaci pić. Skutków ubocznych na słońcu nie zauważyłam, ale może dlatego, że od lat je mam i bez dziurawca. :) Nie przejmuję się tym w ogóle. Dzięki za ten drugi link, bo pewnych rzeczy nie wiedziałam, a bardzo mi się ta wiedza przyda.

    Tło Twojego szablonu jakże mi dziś jest miłe dla oka. U mnie dominuje już biel i padający wciąż śnieg I choć pięknie jest, to ta zieleń działa kojąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem z tych co mdli już na sam pomysł picia oleju ;) Toleruję na razie tylko płukanie ust zwykłym olejem, a to dlatego, że po tej czynności trzeba cały dokładnie wypluć. Zresztą też całkiem dobra metoda na pozbycie się kilku dolegliwości, a przy okazji dobrze oczyszcza zęby z osadów, a przy dłuższym stosowaniu i kamienia nazębnego.
      Dlatego też olej z dziurawca stosuję tylko zewnętrznie, nie mogąc zmusić się do jego picia.

      Cieszę się, że tło się podoba. Myślałam nawet zmienić wystrój bloga na jesienny (teraz to już chyba tylko zimowy), jednak zbyt dobrze wspomina mi się lato ;) Pozdrawiam

      Usuń
    2. A tu mnie zaintrygowałaś tym płukaniem... Takim zwykłym olejem jadalnym? I co to "daje" poza oczyszczaniem o którym napisałaś?

      Usuń
    3. Niom, takim zwykłym jadalnym. Na razie z tych, które próbowałam najlepiej mi smakował z pestek winogron, bo prawie smaku nie miał ;) Metoda ta pochodzi z medycyny ajurwedyjskiej, jednym z pierwszych w Polsce opisał ją prof. Tombak. Zalecana jest przy wielu dolegliwościach. JA jedynie zauważyłam wyraźną różnicę w samej jamie ustnej, znaczy wybieliły mi się zęby, już nie muszę chodzić na usuwanie kamienia nazębnego do dentysty, a także moje dziąsła są znacznie zdrowsze (a miałam już początki parodontozy i dziąsła mi krwawiły przy każdym myciu, a nawet zaczynały się cofać). To plus uzupełnienie niedoborów pewnych substancji w żywieniu m.in. kwas L- askorbinowy (wit. C), spowodowały znaczną poprawę w moim zdrowiu. Więcej nie jestem w stanie nic powiedzieć, ponieważ już różne inne rzeczy stosowałam i nie mogę przypisać korzystnego działania tylko jednej lub dwu z nich. Daję też linki odnośnie samego ssania oleju:
      http://www.arkadia-polania.pl/plukanie-ust-olejem.php
      http://medycyna-alternatywna.wieszjak.polki.pl/inne-terapie/323430,Mity-na-temat-plukania-ust-olejem.html
      http://urodaizdrowie.pl/ssanie-oleju-kontrowersyjna-metoda-oczyszczania-organizmu

      Usuń
  6. proste a skuteczne... cieszę sie ze juz ci lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Najbardziej lubię takie proste i skuteczne metody.

      Usuń
  7. Nie słyszałam o takim oleju , ale dobrze wiedzieć. Dziurawiec jako zioło pila moja mama na układ pokarmowy. Miło , że czujesz się lepiej. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pierwszy raz taki olej zobaczyłam kilka lat temu, u swojej przyszłej teściowej ;) Również pozdrawiam

      Usuń
  8. Beautiful yellow flowers! Thanks for your nice comment on my blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! These flowers are Hypericum perforatum L. :) Very good medicinal herbs.

      Usuń
  9. Olej można zakapsułkowac, łatwo połknąć.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziurawiec uczula na słońcu, jeśli jest połaczony z alkoholem (np nalewka) a i tak nie wszystkich. Mi najbardziej smakuje dziurawiec taki zrywany prosto z łąki, ma taki fajny cierpki smak. A jeśli masz problemy z piciem oleju jakiegokolwiek, to spróbuj rozcieńczyć go pół na pół z sokiem z cytryny albo z kiszonej kapusty. Generalnie nietolerancja oleju to słaba wątroba albo śledziona/trzustka a właśnie dziurawiec doskonale wpływa na wątrobe. I ja Cię chyba skądś kojarze, masz taką charakterstyczną radość w sobie, że mam wrażenie, jakbym gdzieś Cię już spotkał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie drugi link doskonały :) A tam na końcu na czerwono napisane - dziurawca nie wolno jeść na surowo :D A mi tak najbardziej smakuje i drzew nie wyrywam :)))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...