wtorek, 3 lutego 2015

Naturalne żywienie kur

Jak już pewnie zauważyliście na blogu opisuję głównie to co sama stosuję w praktyce, a teoria jest teraz łatwo i ogólnie dostępna dla wszystkich co jej szukają. Tak więc napiszę co nieco o żywieniu kur, skupiając się jednak na tym co sama stosuję.
Tak naprawdę nie ma idealnego naturalnego sposobu odżywiania kur, gdyż w naturze ptaki mają całkowitą swobodę poruszania się na obszarze jaki sobie wybiorą, przemierzając wiele kilometrów w poszukiwaniu odpowiedniego pożywienia. A niektóre gatunki nawet wiele tysięcy kilometrów, jak chociażby nasze bociany odlatujące na zimę do Afryki. No ale wróćmy do naszych kur domowych, które należą do rodziny bażantowatych. Kury należą do rzędu ptaków grzebiących. A to co możemy im zaoferować w naszych zagrodach tak naprawdę jest kompromisem, mniej lub bardziej zgodnym z ich naturą.
Kury są wszystkożerne. Oznacza to, że pasze roślinne muszą być uzupełniane dodatkami pochodzenia zwierzęcego. Trzeba brać po uwagę udział takich składników jak białko, energię (kaloryczność), włókno, składniki mineralne, witaminy, a także wodę.
U mnie główną paszą dla kur są zboża i ich śruta/ospa (zmielone zboże). Ze względu na własną uprawę owsa i pszenżyta, takie u nas w głównej mierze są sypane ptakom. Ze zbóż można także podawać  kukurydzę, pszenicę, jęczmień, żyto. W tym żyto najmniej jest polecane w żywieniu kur, jest mniej chętnie zjadane i gorzej trawione przez młode ptaki. Spośród pasz roślinnych zboża stanowią największy udział w żywieniu kur, około 60-70%. Jedna kura potrzebuje rocznie około 30 kg ziarna. Jednak ze względu na zbyt małą ilość białka, składników mineralnych i witamin zboża nie mogą być jedyną paszą.

Śruta zbożowa - owies i pszenżyto
Zboże może być podawane także w postaci otrąb, płatków i kaszy. Takie rozdrobnienie jest szczególnie dobre dla piskląt i młodych ptaków, wtedy jest lepiej przyswajane przez organizm. Przy kaszy jęczmiennej, gryczanej, a także ryżu trzeba uważać. Są to ziarna pęczniejące pod wpływem wilgoci, dlatego suche powinny być dodatkiem, a w większych ilościach lepiej podawać ugotowane i już napęczniałe. Natomiast ogólnie namoczenie lub sparzenie zboża wrzątkiem zwiększa ich strawność o około 20% (osobiście robię to bardzo rzadko). Dobrym pokarmem, bogatym w witaminy są podkiełkowane ziarna. Owies, namoczony i w temperaturze 18-20 stopni kiełkuje już po 4-5 dniach. A najłatwiej po prostu wysiać też trochę zboża na wybiegu ;)

Kolejną paszą, którą stosuję to zielonki i susz z zielonek. Zielonki w momencie, kiedy na jednej części wybiegu rośliny są już prawie całe wyjedzone, a na drugiej części jeszcze nie urosły odpowiednio. A susz, czyli suszone zioła i siano zimą, kiedy zielonek brak. Są cennym źródłem białka, witamin i składników mineralnych. A także mają dobry wpływ na zdrowie ptaków, po przez różne substancje lecznicze w nich zawarte np. czosnek i korzenie glistnika działają odrobaczająco na układ pokarmowy. Wszelkie zioła korzystne dla człowieka są także korzystne dla ptaków, takie jak krwawnik, mniszek (jego liście są ulubionym przysmakiem naszych kaczek, zjadają w pierwszej kolejności), mięta, melisa, rumianek, pokrzywa, szczypior, komosa, cykoria, pięciornik kurze ziele, pięciornik gęsi, koniczyna, lucerna, wyka, piołun, żywokost, perz, igliwie sosnowe, jodłowe i wiele, wiele innych. Spośród traw najwartościowszy jest młody rajgras angielski zbierany przed strzelaniem w źdźbło, a na wybieg gatunki odporne na obdziobywanie takie jak mietlica biała, kostrzewa czerwona i z motylkowych lucerna. Po prostu zrywam co pod ręką w różnych ilościach i przerzucam kurkom na wybieg.




Także wszelakie owoce i warzywa są chętnie zjadane przez ptaki. Jabłka, gruszki (same obierki też są wartościowe), pomidory, ogórki, papryki, dynie, buraki, pietruszka, seler, kapusta, kalafior, szpinak, jarmuż, marchew, cebula, czosnek, brukiew i wiele innych. Ziemniaki ze względu na możliwość występowania solaniny w zielonych częściach, przed podaniem kurom lepiej je ugotować lub sparować. Dobrze jest podawać owoce i warzywa w niewielkich porcjach, co by zostały zjedzone w ciągu dnia (ze względu na szybkość psucia się). Można je, tak po prostu, rozrzucić na wybiegu.




Cennymi paszami zawierającymi dużo białka są produkty pochodzenia zwierzęcego takie jak mleko, twaróg, maślanka, serwatka, jaja, odpady poubojowe. Ponieważ świeże mleko szybko kwaśnieje, a nadkwaśniałe jest szkodliwe, najlepiej je podawać jako zsiadłe. Może być też jako mleko w proszku wsypane do paszy. Mleka nigdy nie podajemy w naczyniach metalowych zawierających cynk, gdyż kwas mlekowy rozpuszcza ten metal, w wyniku czego powstają szkodliwe związki. Kurki na wystarczająco dużym wybiegu zjadają też dużo owadów, które są bardzo dobrym źródłem białka.

Jeszcze odpadki kuchenne. Powinny być one skarmiane natychmiast, aby nie uległy nadpsuciu. Przy niewielkiej liczbie kur mogą nawet stanowić podstawę ich żywienia, uzupełnionego ziarnem, zielonkami czy produktami mlecznymi. Jeśli chodzi o chleb dajemy go niedużo i raczej rzadko. Dobrze go też najpierw ususzyć, potem ewentualnie namoczyć, aby zmiękł (nie może być nadpleśniały ani skisnąć w wodzie). Zbyt częste podawanie chleba może spowodować chorobę wątroby, a nawet padnięcie. Nie mówiąc już o jakości kupowanego w sklepie pieczywa (to co poza mąką i wodą może się w nim znajdować).

Skorupki po jajkach rozdrabniam na mniej więcej takie kawałki (można też mielić), chodzi o to żeby nie przypominały okrągłych jajek i kury nie zaczęły zjadać swoich zniesionych. Idealne źródło wapnia, ale nie jedyne - grys kredowy/kreda pastewna, muszle ślimaków i małży ;)

A system jaki stosuję w żywieniu kur i kaczek jak widać jest kombinowany. Daję im do woli (znaczy cały czas w korytu) zboże, a resztę pokarmu daję im zależnie od tego jaki mamy sezon i co jest pod ręką. I jeszcze korzystają dowolnie z wybiegu, który jest dzielony na dwie kwatery. Można też kupować specjalistyczne pasze i mieszanki dla drobiu (tylko doczytać skład i nie kupować tej z soją GMO i innymi podejrzanymi składnikami), a także poświęcić trochę czasu na postudiowanie przeróżnych tabel żywieniowych. Wiele wyliczeń zostało w tej kwestii przeprowadzonych. Nie jest to takie skomplikowane jak się wydaje, jednak trochę więcej skupienia wymaga ;)




 

60 komentarzy:

  1. Fajnie że podzieliłaś się wiedzą . Też myśleliśmy o kurach ale ostatnio postanowiliśmy , że nie będziemy hodować . Kupujemy jajka u nas na wsi , bo często gdzieś wyjeżdżamy . Policzyć zboże , paszę plus robota to prawie to samo wychodzi. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy po jakiej cenie jajka kupujesz ;) Roboty przy małym stadku jest niewiele, jednak trzeba doglądać codziennie. Ewentualnie zamontować odpowiednie automatyczne poidełka i karmidełka, i wtedy co kilka dni dni można dokładać paszy, a poidełka tylko czyścić, jeśli doprowadzi się wodę do kurnika. Również pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Nasze kury dawno już się spłaciły, same kupiły sobie paszę, same zapłaciły za płot i furtkę, jedynie dach nad starym kurnikiem im sam zafunduję :)
      I mam spokój z chwastami w nieodpowiednich miejscach, nie są głupie i wiedzą, że nie nalezy grzebać w kwiatach :D

      Usuń
  2. Bardzo fajnie opracowałaś temat :) Posyłam dalej w świat :) Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam z zainteresowaniem. Temat trochę znam, bo od 2 lat hoduję - ma 10 kur i koguta. Karmie podobnie jak Ty, tylko nie dawałam skorupek, bo słyszałam, że jajka będą zjadać, ale rozdrobnione to dobry pomysł , spróbuję. Moje drobie :-) bardzo lubią pęczak jęczmienny i otręby kupowane w młynie.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej pokruszone i zmielone, tym mniejsze ryzyko, że zaczną zjadać całe jajka. A kura, która zacznie to robić, prawie niemożliwym jest oduczenie jej zjadania jajek. Czasami jak kury nie mają wystarczającej ilości wapnia w diecie, skorupki są bardzo kruche i pod ciężarem kury same się rozbijają, w ten sposób też mogą nauczyć się zjadania jajek. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Dziękuję za cenne informacje. Za kilka lat chciałabym mieć małe stadko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że masz w planach kuraki ;)

      Usuń
  5. Świetny post! Moje stado padło, niestety, łupem lisa. Taka jest cena wolności. Kury chodzą (chodziły), gdzie chcą, mają łąki i staw, lasek, podobnie gęsi. Do moich domowych dołączyły latem dzikie. Dwie odleciały, a jedna została. Robi codzienne obloty wsi i ląduje u nas.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i u mnie nie raz kury za cenę swej swobody zapłaciły życiem. A teraz za ograniczenie jej do wybiegu, mają większe bezpieczeństwo zapewnione. Ale i nie całkowite, ostatnim latem wpadł na podwórko jakiś mieszaniec husky, staranował siatkę, powyginał ją i zagryzł prawie połowę stada dla zabawy, jedną po drugiej, bo fajnie latały i uciekały :/ Wyleciałam ze szczotką i uciekł, tyle go widziałam, nikt się do psa nie przyznał. Oprócz wolno latających psów w okolicy są i kuny, a w lasku niedaleko pełno lisich nor. Takie jest życie, nic się nie poradzi. A i teraz pozwalam dwóm bardzo lotnym kurom (2m to dla nich drobnostka) biegać poza wybiegiem po podwórku, czy im to na dobre wyjdzie trudno powiedzieć. Pewnie się skończy na podcięciu piór na skrzydłach. Polubiłam je, bardzo mądre są i spostrzegawcze. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Treściwy wpis :) u nas kuraki dostają skorupy, które od czasu do czasu przywozimy z cukierni, niby fajnie bo jest ich dużo, ale czasem mam obawy co do nich. Jeśli jest ich zbyt dużo, to zawsze można je przykopać w ogródku i też się przydają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dla ogródka dobre ;) Niektórzy skorupki wyparzają i prażą chwilę w piekarniku, potem mielą na proszek i sami jedzą. Bardzo dobre źródło łatwo przyswajalnego wapnia. Jak moje kuraki na wiosnę się roznoszą i będzie więcej jajek, pewnie i dla siebie uszykuję takiego proszku ;)

      Usuń
  7. Wiedza bezcenna, dziękuję :)
    Pozdrawia dumna posiadaczka stadka od dwóch dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Kuro Neko, czy kury jedzą mrówki, i jeśli tak to jakie? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje kury lubią jeść mrówki, ale najbardziej lubią małe kopce z mrówkami rozdrapywać i mrówcze jaja wyjadać. Ogólnie kury uwielbiają wszelakie owady. W maju to nawet specjalnie zbieram i rzucam im do jedzenia chrabąszcze majowe. Również pozdrawiam

      Usuń
  9. Fajny post. Tylko dziwie się ,ze spośród ziół wymienionych przez ciebie nie znalazła się kozieradka. Od wieków była cenionym pokarmem dla zwierząt, podnosiła znacznie wydajność znoszenia jaj i zwiększała masę ciała zwierząt. Warto o niej pomyśleć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Drób karmię tym co sama (z rodziną) uprawiam oraz ziołami, które sama zbieram. A od czasu do czasu różne resztki kuchenne. Ziół, które można stosować w żywieniu zwierząt jest wiele, wymieniłam tylko te, które najczęściej stosuję. Muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę, aby nasiona kozieradki wpływały na nieśność drobiu. Mógłbyś podać źródło? Jestem ciekawa tej informacji. Do tej pory słyszałam tylko o jej korzystnym wpływie na smak mięsa i przyrost tkanki mięśniowej. Nie sądzę, aby jakieś zioło przyczyniało się w znaczny sposób w pobudzaniu nieśności czy przyrostu mięśni. Najważniejszy jest optymalny układ w diecie białka, węglowodanów oraz witamin i składników mineralnych. Jeśli temat cię interesuje podaję kilka linków:
      Przetwórstwo mięsa drobiu
      Wpływ dodatków ziołowych do diety na produkcyjność i zdrowotność drobiu
      i ciekawy wpis dr Różańskiego Kozieradka pospolita i kozieradka błękitna w fitoterapii człowieka i zwierząt

      Również pozdrawiam

      Usuń
  10. Trzymam kurki od 15-tu lat-chcę mieć zdrowe jajka dla wnucząt-ale dopiero teraz trafiłem na taki mądry i bezinteresowny opis w kwestii żywienia kur.Bardzo dziękuję i szkoda,że nie mieszka Pani w pobliżu mojego miejsca zamieszkania/Częstochowa/.Pozdrawiam serdecznie. Marek Droździkowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Super wpis - cieszę się że tu trafiłem - mamy kury od końca grudnia no i cóż - siatka to chyba jest symbolicznie na wybiegu (ok 200 m2 dla 22 kur) no ale głupie nie są bo poza posesję nie wyłażą mimo braku ogrodzenia - tylko naturalne zarośla - trochę się obawiam lisa czy innego jastrzębia - wszystko jedzą (to co lubią w sensie, a mało czego nie lubią) - trochę mnie to cieszy bo ładnie sobie radzą (pracowite są i nośność niezła - co 2 dni tak z 6 do 10 jaj). Tylko o nasadzenia warzywno ogrodowe się martwię bo niszczyciele i kopaczki z nich konkretne, plewią idealnie. Co można by było wysiać na wybieg żeby zdążyło wyrosnąć i jakiś pożytek był dla dziubasków .. Słyszałem o sposobie Masanabu Fukooka - obtaczanie nasion w glinie i wysiewanie - ptakom niby nie smakuje, ale i tak będę musiał odciąć wybieg na kilka tygodni, żeby zdążyło cokolwiek wyrosnąć - nie wiem jakieś trawy? Zioła może... Pozdrawiam i dziękuję za dobre rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mam wybieg podzielony na dwie części, gdzie jak jedną obsiewam, to mogę ją zamknąć siatką i kury nie maja do niej dostępu. Jak rośliny odpowiednio podrosną, to wtedy puszczam kurki na część zieloną, jednocześnie przekładając fragment siatki, tak aby zamknąć dotychczasowe "żerowisko" i je obsiewam na nowo. I tak cały czas na zmianę :)
      Najszybszej zieleninki dostarczy wysianie zbóż, może być jare lub ozime, nie ma znaczenia, bo i tak plonów w postaci ziarna z niego nie będzie, inny mamy w tym cel.
      Jeśli kury mają wszędzie dostęp, to można próbować wysiewać różne trawy lub mieszanki różnych roślin, jednak małe szanse, że kury pozwolą im urosnąć. Kurki nie tylko interesują się nasionami, ale uwielbiają grzebać w ziemi w poszukiwaniu owadów i ich larw.
      Jeszcze dam linka do mojego posta o wybiegu ;) http://wedrujacaradosc.blogspot.com/2014/02/wybieg-dla-kur.html

      Usuń
  12. Od bardzo dawna przymierzałam się do kurek, ale zawsze coś było ważniejsze, wreszcie wczoraj zięć przyniósł trzy kurki no i się zaczęło!!!
    Co dawać jeść, jak pielęgnować w ruch ruszyły gogle i faktycznie trudno znaleźć wpis który spełnia oczekiwania takich "hodowców" jak ja.Bardzo dziękuje za tak wyczerpujące informację. Proszę mi powiedzieć czy ta marchewka ma być surowa starta, czy gotowana i czy pszenicę mogę sypać cała czy musi być ześrutowana i czy mogę pytać jak coś będzie nie tak.

    pozdrawiam
    Halina z Nowego.S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marchew może być i surowa- starta na tarce i gotowana.Dla młodych kurcząt pszenica śrutowana , dla kur pszenica może być cała.Ja stosują pszenicę całą w połączeniu z kukurydzą śrutowaną .

      Usuń
    2. Widzę, że już ktoś odpisał :) Rozdrabnianie jedzenia zależy od wieku kur (czasem od rasy np. liliputki), dorosłe kury dobrze sobie radzą z rozdziobywaniem większych warzyw. Trzeba poobserwować i zobaczyć ile są w stanie zjeść i w jakim czasie. Porcje warzyw, owoców i zieleniny powinny być wyjadane w ciągu dnia. Natomiast suche jedzenie typu zboże, suszone zioła (sianko) może stać długo, jeśli nie ulegnie zabrudzeniu lub zawilgoceniu. Jeśli chodzi o zboże, to całe ziarno zaczynam dodawać do śruty jak kury mają około 5-6 tygodni. Potem stopniowo zwiększam ilość całego ziarna. Obecnie raz dostają całe zboże, a raz śrutę z niego (bardziej kwestia organizacyjna niż czysto żywieniowa). Jeśli pojawią się jeszcze jakieś pytania, to proszę pytać, chętnie odpowiem :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
    3. Ja swoim kurom daję wszystko j.w, z tym że ziarno w większości owies, moczę ,kury są zdrowe, dobrze się niosą i nie chorują na /wątrobę/zasługa owsa. Moje kury uwielbiają cebulę.

      Usuń
  13. Witam, mam kurki nioski od 3 tygodni, kupione jako 25 tygodniowe z hodowli , od 2 tygodni nieśmiało się rozkręciły w znoszeniu jajek, ale nie lubią ziaren pszenicy, wyrzucają też grubsze płatki z karmnika . Czy to ich kaprys, czy może inna przyczyna??? Będę wdzięczna za podpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wieku to już ich kaprys, pewnie były przyzwyczajone do innej karmy. Kury też potrafią mieć swoje przyzwyczajenia i ulubione smaki. Jeśli w jakiś sposób to Tobie przeszkadza, to przyzwyczajenia można stopniowo zmienić - raz dawać rozdrobnione, raz całe ziarno, to nie będą miały jak kaprysić i w ten sposób szybciej się przyzwyczają.

      Usuń
  14. Super wpis, dzięki. Fajnie jest zweryfikować swoją wiedzę na temat tradycyjnego karmienia, a przez Ciebie przemawia doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobry i przydatny artykuł :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, wpis super.
    W najbliższym czasie chce zorganizować i zacząć hodować kilka kurek dla domowych potrzeb.
    Latem wystarczy dawać kurom np. płatki owsiane?, warzywa z przydomowego ogródka ( ziemniaki, marchew, sałata, buraki ) i wszelaką zieleninę oberwaną jako chwast ?

    Zimą? co najlepiej podawać zimą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wystarczy. Tylko ziemniaki lepiej ugotowane dawać, żeby mieć pewność, że nie będzie w nich solaniny.
      U mnie zimą przeważa zboże plus warzywa okopowe. Do tego niewielki dodatek siana, można też suszyć specjalnie zioła, najlepiej podawać w oddzielnym korytku, bo jest różne tempo zjadania paszy treściwej i dodatków.

      Usuń
  17. Witam.Mam stadko 23 młodych kurek.Od maja zaczęły mi się nieść.W czerwcu miałam dziennie 14 do 19 jajek.Karmię ich zbożem,resztkami z jedzenia,warzywami,zielonką.Dawałam im też moczony chleb i nie wiem czy nie za dużo,bo z początkiem lipca ich nieśność spadała aż do 3-4 jajek na dzień.Kurki są żwawe,ale nie chcą się dobrze nieść.Będę wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam.














    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od przybytku głowa nie boli ;) Przyczyn spadku nieśności może być kilka. Najbardziej prawdopodobna to upały lub przepierzanie się kur, choć to trochę za wcześnie na przepierzanie się. Brak wody też może być przyczyną, wystarczy 1 dzień bez wody i kury nawet do 3 tygodni potrafią przestać się nieść. Przyczyną przerwy w nieśności może być też jakiś stres np. zmiana miejsca pobytu lub pogonienie przez jakiegoś drapieżnika. Jeśli kurki zachowują się normalnie i są żwawe, to trzeba się uzbroić w cierpliwość.

      Usuń
    2. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.Woda była,cały czas to samo miejsce,brak przepierzania ,bo rzeczywiście za wcześnie,stresu brak;ale prawdopodobnie chyba upały.Dodatkowo wprowadziłam witaminki i już widzę poprawę,już dochodzi do 9 jajek na dzień,liczę na więcej.Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Moje kurki doszły już do 12 jajek dziennie,sorry,że się chwalę,ale po prostu mnie to cieszy.
      pozdrawiam

      Usuń
    4. Też mnie ucieszyły dobre wiadomości. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Witam, no i jest problem moje kurki zaczęły zdychać najpierw zdechła stara kurka, no myślimy stara to miała prawo ale dzisiaj rano padała ulubiona kurka mojej wnusi "białe piórko" będzie straszny lament!!!!!!
    Proszę o poradę co się dzieje??? Karmione są tak jak pani radziła daję im witaminki specjalne dla kur, pszenicę resztki domowe mają wybieg pod chmurką co robimy nie tak. Kurnik jest też nowy drewniany,pierwsze kurki w nim. Proszę o szybka odpowiedz

    pozdrawiam
    Halina z Nowego.S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyczyn może być wiele, bez obejrzenia ptaka i miejsca gdzie są trzymane kurki nic powiedzieć nie mogę, będzie to tylko zgadywanka. Może to być choroba, zatrucie czymś w jedzeniu albo kuna, która zdążyła tylko zadusić (choć powinny być ślady w postaci braku kilku piór lub małych ranek). Jeśli chodzi o jedzenie, to kury są bardzo wrażliwe na pleśń, dlatego resztki domowe powinny być świeże. Jeśli wybieg jest też nowy, to proszę sprawdzić rośliny na nim, niektóre mogą być trujące. Proszę też sprawdzić czy nie pojawiły się u kur jakieś ropne wysięki z oczu lub dzioba, które mogą wskazywać na chorobę.

      Usuń
  19. Witam.Mam dużo marchwi/dostałam/,daję ja kurom potarkowaną,one ją uwielbiają.Moje pytanie czy mogę ją dawaś bez ograniczeń czy z umiarem,zaznaczę ,że co dam to od razu zjadają.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorosłym kurom zaleca się do 50 g (na jedną kurę). Jednak jeśli kury mają dostęp do innego jedzenia, a wybierają marchew, to znaczy że wiedza co robią (instynkt) i jej nie przedawkują.

      Usuń
  20. Jak masz swoje kury to wiesz czym karmisz jest to też relaks iść zebrać jajka dać im jeść no i odstresowuje po dniu pracy

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio moje kurki przestały się prawie nieść,mam ich ponad 20,a jajek zaledwie 1-2,a nawet wcale.Żywienie i warunki nic się nie zmieniły.Tydzień temu zauważyłam,że w kurniku zalęgły się pchły/fuj/.
    Cały kurnik spryskałam,jak również kurki posypałam proszkiem na te owady.
    Moje pytanie czy to jest przyczyną, że kurki się nie niosą, a jeśli tak to kiedy te kurki ponownie zaczną się nieść.I jeszcze jak już się zaczną nieść czy będę mogła te jajka spożywać,bo powiedziano mi w sklepie, że aż przez miesiąc nie/produkt był pisany tylko w języku niemieckim/.Będę wdzięczna za odpowiedź,no chyba , że weszłam na złe forum.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spadek nieśności może mieć kilka przyczyn, w tym pasożyty zewnętrzne, pogoda (ochłodzenie)albo początek przepierzania lub wiek. Jeśli kurnik nie jest dogrzewany i nie jest oświetlony (sztuczna regulacja długości dnia) to powrotu do większej nieśności można się spodziewać dopiero wiosną. Choć jajka powinny być przez całą jesień i zimę, przynajmniej dopóki temperatura nie spadnie poniżej zera stopni w kurniku.
      Co do produktu na pasożyty, to jeśli w instrukcji okres karencji na spożywanie jajek naprawdę wynosi 1 miesiąc, to powinno się tego trzymać. Chyba, że okres karencji dotyczył tylko spożywania mięsa, ale bez nazwy produktu i instrukcji nic więcej doradzić nie mogę.

      Usuń
  22. Witam.dostałam dużo kolb kukurydzy.Moje kurki nie chcą jej jeść w całości, a nie mam jak jej zmielić.Jak można ją inaczej podawać ?.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście podajesz wyłuskane ziarna? Jeśli całe kolby, to kurki mogą mieć problem z wyłuskaniem ich. Jeśli nie masz możliwości zmielenia, to możesz podgotować, tak żeby ziarna zmiękły. Jeśli ziarna nie są za duże, to po prostu kury muszą się przyzwyczaić do nowego jedzenia.

      Usuń
    2. Oczywiście daję kukurydzę w ziarnach, ale problem już zniknął.
      Po prostu musiały się przyzwyczaić i teraz po prostu za nią przepadają.A co to znaczy, że kukurydza jest wysokoenergetyczna /przeczytałam poniżej/ ,czy to jest szkodliwe dla kurek /jestem początkująca/.

      Usuń
    3. To znaczy, że ma dużo kalorii. A jak będą jeść za dużo kalorii, to kurki będą tłuste.

      Usuń
  23. Mam pytanie czy kurki mogą być przejedzone,a jeśli tak czy to może być przyczyną spadku nieśności .Moje kurki są młode mają dziewięć miesięcy,są żwawe,wszystko co im dam zjadają a jajek mało.Trwa to już od miesiąca a wcześniej dawały dużo jajek,ktoś mi powiedział,że sa przejedzone.Od kilku dni zauważyłam,że w kurniku jest dużo piór,czy to nie za wcześnie na przepierzanie,a jeśli już to ile będzie ono trwało.I jeszcze jedno ja też daję moim kurkom kukurydzę,na ponad 20 kurek daję jedną kolbę czy to dużo czy mało ?Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mają zbyt mało białka, może to być przyczyną spadku nieśności. Raczej trudno sprawić, żeby kury były przejedzone. Biorąc pod uwagę porę roku, przyczyną jest spadek temperatury lub przepierzanie (chyba, że te pióra powyrywał jakiś zbyt mały drapieżnik i spadek nieśności może być wynikiem stresu). Przepierzanie przeważnie zaczyna się we wrześniu i może trwać nawet do stycznia. Można też przeprowadzić szybsze i przymusowe przepierzanie, jednak wymaga ono dokładnej regulacji pożywienia i oświetlenia. Taki program przymusowego przepierzania trwa około 6 tygodni.
      A czy kukurydzy dużo czy mało, to zależy też od tego jaki inny pokarm dostają. Kukurydza jest wartościowa odżywczo, a także wysokoenergetyczna. Jedna kolba na takie stadko, to tylko niewielki dodatek, więc nie ma żadnych obaw.

      Usuń
  24. Dobrze, że piszesz o tym. Twoja wiedza jest nieoceniona. Też kiedyś miałam zielononóżki. Teraz niestety mieszkam w bloku w związku z tym sąsiedzi nie byliby zadowoleni gdybym hodowała kurki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam.Dostałam ostatnio kilka kurek,ale są to kurki ,które nie były dobrze karmione,a tak naprawdę prawie wcale nie karmione.Właściciele uznali skoro mają duży wybieg to muszą się same wyżywić.Kurki te w porównaniu z moimi to naprawdę chudzinki.W związku z tym moje pytanie to czy warto te kurki dalej trzymać /mają ponad dwa lata/,czy będą one jeszcze znosiły jajka,czy poświęcić je na rosół.Wolałabym ,aby jeszcze sobie pożyły.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kurki będą odpowiednio żywione i traktowane, to będą znosić jaja na tyle na ile w danym wieku potrafią. To już nie będzie taka duża wydajność jak w pierwszych dwóch latach, ale nadal znoszą jaja.
      Starsze kurki już się tak często nie niosą, ale za to jaja są znacznie większe. A jakby się trafiła jakaś dobra kwoka do wysiadywania jaj i wodzenia piskląt, to taką kurę trzeba trzymać jak najdłużej się da. Nawet jak już swoich jajek nie znosi, tylko trzeba jej podkładać cudze do wychowu ;)
      Jeśli ich stan zdrowia oceniasz na dobry, nie licząc wychudzenia, to powinny jeszcze jaja znosić.

      Usuń
  26. Witam jA mam stadko już drugi rok i mam pytanie teraz zimą szatkuje kapustę białą i kurki bardzo chętnie ją jedzą ale czy nie zaszkodzi? Proszę o radę dziękuję pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaszkodzi, a nawet odżywi ;) Tylko jeśli nie masz pewnego źródła kapusty, to odrzucaj zewnętrzne liście, bo mogą się na nich znajdować pozostałości po opryskach.

      Usuń
  27. Witam moje kury jedzą pszenźyto i resztki z kuchni a jest ich dużo bo moja żona pracuje na kuchni niosą się dobrze tylko jedna znosi jajko w błonie co może być za przyczyna? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałbym, że brak wapnia, ale skoro tylko jedna ma taki problem, to przyczyną może być wada układu rozrodczego i nawet jeśli pojawią się skorupki, to i tak będą one słabe i cienkie. A skorupki jajek u pozostałych kur są mocne, znaczy normalne czy może kruche lub cienkie? Jeżeli jajka od pozostałych kur również są słabe, to rzeczywiście przyczyną może być niedostateczna ilość wapnia w pokarmie, a u tej jednej kury aż tak mocno się to uwidoczniło.

      Czasem można pomyśleć, że kury rozdziobują i zjadają jajka, a często takie słabe jajka są przez kurę rozgniecione przez nadepnięcie. Kury czasem staną na jajku i normalna/prawidłowo wykształcona skorupka powinna nacisk kurzej stopy wytrzymać bez najmniejszych uszkodzeń.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...