niedziela, 22 marca 2015

Nowy tunel foliowy i permakulturowe grządki

Długo nic nie pisałam, więc nadrabiam marcowe wiadomości ;) A marzec zaczął się nowym tunelem foliowym :





Stanął on na miejscu poprzedniego z metalowych rurek. Jak widać konstrukcja jest drewniana, co jest o wiele wygodniejsze w przyczepianiu folii. Udało się też zrobić zdejmowany dach, co na zimę jest dobrym rozwiązaniem, zamiast zdejmowania całej foli z konstrukcji. Daszki zostały zrobione "cztery" i każdy jest przytwierdzony na zawiasach i podnoszony, co wiele bardziej i skuteczniej ułatwia wentylację w słoneczne dni. A jest to dość ważna kwestia, dzięki odpowiedniemu wietrzeniu zapobiega się rozwojowi chorób grzybowych na roślinach.
Najpierw na jesień zostały wbite w ziemię zabezpieczone sosnowe paliki, tak aby wiosną nie czekać z ich wkopaniem, aż ziemia rozmarznie i jak najszybciej rozpocząć prace pod folią ;) Potem pod koniec lutego doszły do palików boczne i górne listewki, które następnie obite zostały folią. Pomocne przy tym były widoczne na powyższym zdjęciu gwoździe papiaki, które dobrze utrzymują folię i zapobiegają jej rozdarciu w miejscu wbicia gwoździa. A nazywają się "papiaki", ponieważ używane są do przybijania papy na dachach ;) I na sam koniec przymocowało się, z nałożoną wcześniej folią, daszki. Całą konstrukcję od samego początku do końca wykonał Sebastian, ja mu tylko pomagałam trzymać niektóre listewki i folię, kiedy były przybijane. Następnie glebogryzarka poszła w ruch i miejsce do siania gotowe :)  Moje stanowisko pracy na najbliższy czas:



To dopiero mniejsza połowa, którą trzeba było wysiać w marcu na rozsady. Część pójdzie już w kwietniu do gruntu, a jej miejsce zajmą kolejne doniczki z kwietniowymi nasionkami. Trochę warzyw, trochę kwiatów. Chociaż chyba więcej kwiatów jak na razie :P Do gruntu również poszły pierwsze nasionka - marchewka, pietruszka, sałata, cykoria sałatowa, rzodkiewka, groszek, groch na suche ziarno, bób, szpinak, rzodkiew letnia. Dzięki Sebastianowi i glebogryzarce grządki powstają błyskawicznie, mi zostaje tylko ich wygrabienie i zagospodarowanie. W tym roku zaplanowałam ich znacznie więcej w obrębie podwórka, na którym jest trochę żyźniejsza ziemia niż w polu. W tym tygodniu naszykowaliśmy także 2 wzniesione grządki, metodą permakultury. Trzecia w planach, ale to już jak pogoda się poprawi, gdyż się zachmurzyło. Grządki zostaną obsadzone dopiero na przełomie kwietnia/maja, więc pośpiechu nie ma. Przy okazji zrobiło się porządek w kurniku, więc i dobry kurzeniec był pod ręką. A i sporo jeszcze go zostało do obdzielenia zwykłych grządek.








Najpierw wykopany został rów, następnie poszły warstwy - próchna i zbutwiałego drewna, zgrabionej suchej trawy, gałęzi, znowu zgrabionej trawy z liśćmi, obornika. I na koniec wszystko zostało przykryte wykopaną ziemią. Warstwy mają około 15 -20 cm po udeptaniu. Natomiast drugi wał został ułożony na trawie. Ten powyższy został dość głęboko wykopany i zostało dużo ziemi, więc to jej użyliśmy do jego przykrycia.
Drugi wał:


Reszta naszych prac, to głównie pomniejsze prace porządkowe. A także szykowanie kolejnych grządek. Powstał nawet drugi foliak za spichlerzem, przylegający do ściany,  aby pomieścić moje roślinne plany. Jego zdjęcie w następnym poście ;)
Wiosna przyszła na dobre :)




7 komentarzy:

  1. Praca u Was wre. U nas też wiosna przyszła na dobre. Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę Ci zazdroszczę tego Sebastiana:) Sprytnie to sobie wymyślił z wentylacją przez dach! No i dwa foliaki mmmmm... Czekam na K. może się uda też coś postawić:)
    Grządki wzniesione porządne, szczególnie ta kopana. Będziecie mieć pożytek:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dachem trochę mu podpowiedziałam, że bym taki uchylany chciała, no to wykombinował :) Ta "usypana" też porządna, w ten sam sposób zrobiona, tyle że bez kopania, a na ziemi wszystko ułożone. Ciekawa jestem jak roślinom się spodobają ;) Również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wow! Chyba najbardziej tej glebogryzarki zazdroszczę ;) Bo ja muszę każdy skrawek ziemi chwastom wyrywać. Dlatego w tym roku grządki wzniesione przede wszystkim i też jeden wał, ale znacznie skromniejszy niż Wasz - z racji braku materiału na tworzenie ;) Oby tylko sił starczyło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, fajna taka glebogryzarka, mnóstwo czasu i wysiłku zaoszczędza :) Też mam nadzieję, że sił mi starczy na te moje plany, hehe ;)

      Usuń
  4. Piękne prace, aż zazdroszczę, ale w weekend też się bierzemy do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć, a samemu wziąć się do roboty :) Nie jest takie trudne jak się wydaje, tylko czasu wymaga.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...