poniedziałek, 30 marca 2015

Wiosennych prac ciąg dalszy

Zacznę od drugiego foliaka, który powstał zaraz za spichlerzem, od strony południowej (również z uchylanym "na kijek" daszkiem):



Jak widać na drugim zdjęciu powstał też trzeci wał, uszykowany dokładnie w ten sam sposób co pierwszy. Teraz są już przykryte słomą, użytej jako ściółka. Tak samo pod folią ziemia została wyłożona słomą, w oczekiwaniu na sadzonki. To dobry sposób, aby chronić ziemię przed wysychaniem, a także chwastami. W tle za szklarnią foliową można też zauważyć dopiero co szykowaną grządkę. Na której została najpierw skoszona sucha i wysoka trawa, a następnie przejechała po niej glebogryzarka:


Taki sprzęt oszczędza mnóstwo czasu i wysiłku, w porównaniu przy kopaniu łopatą. Wystarczy tylko po takim zabiegu zgrabić wszystkie luźne korzenie i wyrównać grabkami glebę - co już jest moim zadaniem ;) W ten sposób mamy już naszykowane kilka grządek. I dzięki niemu można szykować grządki z łatwością nawet w środku maja.
Z przycinania klonów samosiejek też mieliśmy pożytek (orzeźwiający pożytek) podczas wiosennych prac:



Było także kilka ognisk, gdzie przed paleniem liści orzechów włoskich i różnych gałęzi, piekliśmy kiełbaski. Przyjemnie było posiedzieć i popatrzeć w ogień na przywitanie wiosny, szczególnie po pracowitym dniu.


3 komentarze:

  1. Zazdroszczę tych foliaków, u nas ciągle brak czasu, mam jednak nadzieję, że uda się je zrobić chociaż tak, żeby w maju posadzić pomidory i papryki, bo w gruncie się słabo udają. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wasze foliaki będą moją targą przetargową gdy w przyszłym roku będę namawiać M. na postawienie naszego ;) Glebogryzarki zazdroszczę okropnie. Z łopatą można się zajechać... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ognisko, bajka:) Ja folię dopiero po świętach stawiam, nie było jak, śnieg padał :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...