wtorek, 27 października 2015

Ziemniaki w słomie i sianie

W tym roku pokusiłam się o uprawę ziemniaków na dwóch wałach słomianych. Z efektu jestem zadowolona, choć pewnie gdyby nie dość suche lato to "pyrki" byłyby większe.
Zaczęło się od skoszenia jak najniżej suchej trawy, a potem ułożenia jej w dwa wały. Na nie poszło trochę przekompostowanego obornika kurzego i słomy. Każda warstwa miała około 10-15 cm, a ta najniższa ze ściętej trawy około 20 cm. Kiedy nadszedł odpowiedni moment w kwietniu, ziemniaki zostały ułożone na słomie i dodatkowo przykryte jeszcze resztkami suchej, ściętej trawy. A tym odpowiednim momentem na wysadzanie ziemniaków jest moment, kiedy mniszek lekarski zaczyna kwitnąć. Ostatnio bardziej zwracam uwagę na takie biologiczne terminy siania i wysadzania, niż czysto kalendarzowe. Jest to wiedza naszych babć i dziadków, która obecnie zyskuje coraz więcej zwolenników. Oczywiście trochę odchwaszczania było, ale bardzo niewiele, a i z wielką łatwością niepożądane rośliny wyrywało się z całym korzeniem. Małym błędem było przykrycie ziemniaków nierozdrobnionym sianem, gdyż ulistnione kiełki z trudem się przebijały na powierzchnię i trzeba było ręcznie je odsłaniać.
Tak to wyglądało w kwietniu i na początku maja:



W czerwcu:



Dla ukazania wielkości, obok konewka 10,5 l (to zdjęcie z końca czerwca)

W pierwszej połowie lipca ziemniaki zaczęły kwitnąć:




Bulwy ziemniaków przestają rosnąć wraz z zakończeniem kwitnienia, dlatego niektórzy ogrodnicy, aby wydłużyć ten proces obrywają kwiaty ziemniaka najdłużej jak to możliwe. Oczywiście młode bulwy można już w miarę potrzeb wykopywać wcześniej, ale będą one mniejsze. My swoje ziemniaczki wykopaliśmy w sierpniu. Wystarczyło ściągnąć uschnięte pędy i słomę i lekko zruszyć ziemię:

Młode kurki nam pomagały, zresztą cały czas przylatywały jak się gdzieś ziemię rozgrzebywało. Teraz są już połączone ze starszymi na wybiegu, więc tej możliwości nie mają ;)


A tak wygląda teraz ten kawałek ziemi, bez żadnego przekopywania. Czeka już prawie idealny na kolejne siewy:

10 komentarzy:

  1. Wow fajny sposób na ziemniaczki:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i ja spróbuję jeden zagonek, zwłaszcza, że mam spore ugory więc zarazem odchwaszczanie odpada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zaktualizowałam i dodałam jeszcze zdjęcie jak obecnie ten kawałek ziemi wygląda. Dosyć wygodna taka uprawa ziemniaków ;)

      Usuń
  3. Ziemniaków do tej pory nie uprawiałem, ale teraz skoro mam kury to i ziemniaki powinienem dla nich uprawiać. Może na wiosnę przetestuje twój pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ziemniaków swoim kurom nie podaję, gdyż trzeba je specjalnie gotować, parować lub kisić. Ponieważ surowa skrobia ziemniaka jest trudno strawna. Ogólnie jeśli chodzi o karmienie zwierząt, to podaję im tylko surowe jedzenie (chyba, że resztki po naszych posiłkach od czasu do czasu). Ale jakby nie było ziemniak jest dosyć obfitym źródłem węglowodanów. Można też częściowo ziemniakami zastąpić zboże, do około 20-30%. Ale nie więcej, gdyż mają bardzo mało białka i przy podawaniu samych ziemniaków kury się zatuczą, czyli obrosną tłuszczem. Nie wiem czy czytałeś, więc podaję linka http://wedrujacaradosc.blogspot.com/2015/02/naturalne-zywienie-kur.html Może się przyda :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię mieć swoje młode ziemniaczki w ogródku. Jednak pomimo wielu zalet uprawy w słomie i sianie, to wolę tradycyjnie w ziemi. Dla mnie połowa radości, to wygrzebywanie bulw z ziemi i to najlepiej rękoma. Taki fetysz chyba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tym sposobie też można sobie fajnie pogrzebać. Również uwielbiam grzebać w ziemi, najlepiej gołymi rękoma, bez żadnych rękawiczek ;)

      Usuń
  5. O! Ale super ! Ja właśnie wykombinowałam taką grządkę ze zrębek, trawy i liści :)
    Twoje ziemniaki wyglądają wspaniale ! A gryzonie ich grządek nie odwiedzały ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gryzoni nie było, mamy bardzo łowną kocicę, a grządki były w obrębie podwórka ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...