wtorek, 3 lutego 2015

Naturalne żywienie kur

Jak już pewnie zauważyliście na blogu opisuję głównie to co sama stosuję w praktyce, a teoria jest teraz łatwo i ogólnie dostępna dla wszystkich co jej szukają. Tak więc napiszę co nieco o żywieniu kur, skupiając się jednak na tym co sama stosuję.
Tak naprawdę nie ma idealnego naturalnego sposobu odżywiania kur, gdyż w naturze ptaki mają całkowitą swobodę poruszania się na obszarze jaki sobie wybiorą, przemierzając wiele kilometrów w poszukiwaniu odpowiedniego pożywienia. A niektóre gatunki nawet wiele tysięcy kilometrów, jak chociażby nasze bociany odlatujące na zimę do Afryki. No ale wróćmy do naszych kur domowych, które należą do rodziny bażantowatych. Kury należą do rzędu ptaków grzebiących. A to co możemy im zaoferować w naszych zagrodach tak naprawdę jest kompromisem, mniej lub bardziej zgodnym z ich naturą.
Kury są wszystkożerne. Oznacza to, że pasze roślinne muszą być uzupełniane dodatkami pochodzenia zwierzęcego. Trzeba brać po uwagę udział takich składników jak białko, energię (kaloryczność), włókno, składniki mineralne, witaminy, a także wodę.
U mnie główną paszą dla kur są zboża i ich śruta/ospa (zmielone zboże). Ze względu na własną uprawę owsa i pszenżyta, takie u nas w głównej mierze są sypane ptakom. Ze zbóż można także podawać  kukurydzę, pszenicę, jęczmień, żyto. W tym żyto najmniej jest polecane w żywieniu kur, jest mniej chętnie zjadane i gorzej trawione przez młode ptaki. Spośród pasz roślinnych zboża stanowią największy udział w żywieniu kur, około 60-70%. Jedna kura potrzebuje rocznie około 30 kg ziarna. Jednak ze względu na zbyt małą ilość białka, składników mineralnych i witamin zboża nie mogą być jedyną paszą.

Śruta zbożowa - owies i pszenżyto
Zboże może być podawane także w postaci otrąb, płatków i kaszy. Takie rozdrobnienie jest szczególnie dobre dla piskląt i młodych ptaków, wtedy jest lepiej przyswajane przez organizm. Przy kaszy jęczmiennej, gryczanej, a także ryżu trzeba uważać. Są to ziarna pęczniejące pod wpływem wilgoci, dlatego suche powinny być dodatkiem, a w większych ilościach lepiej podawać ugotowane i już napęczniałe. Natomiast ogólnie namoczenie lub sparzenie zboża wrzątkiem zwiększa ich strawność o około 20% (osobiście robię to bardzo rzadko). Dobrym pokarmem, bogatym w witaminy są podkiełkowane ziarna. Owies, namoczony i w temperaturze 18-20 stopni kiełkuje już po 4-5 dniach. A najłatwiej po prostu wysiać też trochę zboża na wybiegu ;)

Kolejną paszą, którą stosuję to zielonki i susz z zielonek. Zielonki w momencie, kiedy na jednej części wybiegu rośliny są już prawie całe wyjedzone, a na drugiej części jeszcze nie urosły odpowiednio. A susz, czyli suszone zioła i siano zimą, kiedy zielonek brak. Są cennym źródłem białka, witamin i składników mineralnych. A także mają dobry wpływ na zdrowie ptaków, po przez różne substancje lecznicze w nich zawarte np. czosnek i korzenie glistnika działają odrobaczająco na układ pokarmowy. Wszelkie zioła korzystne dla człowieka są także korzystne dla ptaków, takie jak krwawnik, mniszek (jego liście są ulubionym przysmakiem naszych kaczek, zjadają w pierwszej kolejności), mięta, melisa, rumianek, pokrzywa, szczypior, komosa, cykoria, pięciornik kurze ziele, pięciornik gęsi, koniczyna, lucerna, wyka, piołun, żywokost, perz, igliwie sosnowe, jodłowe i wiele, wiele innych. Spośród traw najwartościowszy jest młody rajgras angielski zbierany przed strzelaniem w źdźbło, a na wybieg gatunki odporne na obdziobywanie takie jak mietlica biała, kostrzewa czerwona i z motylkowych lucerna. Po prostu zrywam co pod ręką w różnych ilościach i przerzucam kurkom na wybieg.




Także wszelakie owoce i warzywa są chętnie zjadane przez ptaki. Jabłka, gruszki (same obierki też są wartościowe), pomidory, ogórki, papryki, dynie, buraki, pietruszka, seler, kapusta, kalafior, szpinak, jarmuż, marchew, cebula, czosnek, brukiew i wiele innych. Ziemniaki ze względu na możliwość występowania solaniny w zielonych częściach, przed podaniem kurom lepiej je ugotować lub sparować. Dobrze jest podawać owoce i warzywa w niewielkich porcjach, co by zostały zjedzone w ciągu dnia (ze względu na szybkość psucia się). Można je, tak po prostu, rozrzucić na wybiegu.




Cennymi paszami zawierającymi dużo białka są produkty pochodzenia zwierzęcego takie jak mleko, twaróg, maślanka, serwatka, jaja, odpady poubojowe. Ponieważ świeże mleko szybko kwaśnieje, a nadkwaśniałe jest szkodliwe, najlepiej je podawać jako zsiadłe. Może być też jako mleko w proszku wsypane do paszy. Mleka nigdy nie podajemy w naczyniach metalowych zawierających cynk, gdyż kwas mlekowy rozpuszcza ten metal, w wyniku czego powstają szkodliwe związki. Kurki na wystarczająco dużym wybiegu zjadają też dużo owadów, które są bardzo dobrym źródłem białka.

Jeszcze odpadki kuchenne. Powinny być one skarmiane natychmiast, aby nie uległy nadpsuciu. Przy niewielkiej liczbie kur mogą nawet stanowić podstawę ich żywienia, uzupełnionego ziarnem, zielonkami czy produktami mlecznymi. Jeśli chodzi o chleb dajemy go niedużo i raczej rzadko. Dobrze go też najpierw ususzyć, potem ewentualnie namoczyć, aby zmiękł (nie może być nadpleśniały ani skisnąć w wodzie). Zbyt częste podawanie chleba może spowodować chorobę wątroby, a nawet padnięcie. Nie mówiąc już o jakości kupowanego w sklepie pieczywa (to co poza mąką i wodą może się w nim znajdować).

Skorupki po jajkach rozdrabniam na mniej więcej takie kawałki (można też mielić), chodzi o to żeby nie przypominały okrągłych jajek i kury nie zaczęły zjadać swoich zniesionych. Idealne źródło wapnia, ale nie jedyne - grys kredowy/kreda pastewna, muszle ślimaków i małży ;)

A system jaki stosuję w żywieniu kur i kaczek jak widać jest kombinowany. Daję im do woli (znaczy cały czas w korytu) zboże, a resztę pokarmu daję im zależnie od tego jaki mamy sezon i co jest pod ręką. I jeszcze korzystają dowolnie z wybiegu, który jest dzielony na dwie kwatery. Można też kupować specjalistyczne pasze i mieszanki dla drobiu (tylko doczytać skład i nie kupować tej z soją GMO i innymi podejrzanymi składnikami), a także poświęcić trochę czasu na postudiowanie przeróżnych tabel żywieniowych. Wiele wyliczeń zostało w tej kwestii przeprowadzonych. Nie jest to takie skomplikowane jak się wydaje, jednak trochę więcej skupienia wymaga ;)




 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...