czwartek, 23 marca 2017

Kolejny tunel foliowy

Każdy kto chce mieć dużo nowych sadzonek tańszym kosztem, czy to bylin czy roślin jednorocznych, powinien postawić tunel foliowy lub szklarnię. Dzięki tunelowi można odpowiednio wcześniej wysiewać nasionka, zarówno do donic, jak i wprost na grządkę, uzyskując mnóstwo własnych sadzonek. A gdy rośliny w odpowiednim czasie trafią na swoje miejsce docelowe gdzieś w ogródku, to tunel można wykorzystać sadząc w nim swoje ulubione warzywa, owoce lub zioła, m.in. pomidory, papryki, melony, bazylię, rozmaryn i wiele innych wedle uznania.




Chcąc mieć dużo własnych sadzonek nowy tunel musiał stanąć ;) Został on samodzielnie przez S. zbudowany, ja mu tylko troszkę pomagałam coś przytrzymać oraz naciągnąć folię. Bardzo prosta konstrukcja, a i odpowiednio mocna dzięki sosnowym stemplom, które można tanio kupić w tartaku. Dodatkową zaletą są dwie stałe ściany (stodoła plus drewniana dobudówka do stodoły), które są czymś w rodzaju buforu cieplnego. A dodatkowo szpary pomiędzy drewnianymi deskami zapewniają odpowiednie odprowadzanie nadmiaru wilgoci, więc nie musieliśmy robić dodatkowych, otwieranych elementów. Folia na ścianach jest przyczepiona na stałe, natomiast na dachu będzie możliwość zwijania foli na zimę, gdyż śnieg potrafi być ciężki i mógłby załamać cieńsze deski/listewki. Konstrukcja została złożona na wkręty, a folia "złapana" pomiędzy stemple, a listewki (lub dwie deski), co zapobiega darciu się foli podczas silniejszych wiatrów.

Już wcześniej takie rozwiązanie przetestowaliśmy na małym tuneliku i się sprawdziło, dlatego nasz wybór co do miejsca tunelu padł niemal od razu po zobaczeniu tej ładnej i odsłoniętej ściany od strony południowej. Jednak z uwagi na późny termin przeprowadzki z budową trzeba było poczekać do wiosny i rozmarznięcia gleby na tyle, aby dało się wykopać dziury na stemple ;)

Tym razem S. dla zabezpieczenia stempli przed wilgocią zastosował plastikowe rurki kanalizacyjne, kupione w sklepie budowlanym i oblał je od środka cementem:





W środku też już udało się mi urządzić ścieżki i grządki, dla wygody i łatwiejszej organizacji nasadzeń. Pierwsze siewy już zostały poczynione.


Na koniec wpisu pokrótce wspomnę również o nowych woreczkach do wysiewu nasion, które przypadkiem wpadły mi w oko na Aliexpress i skusiły bardzo niską ceną w porównaniu do podobnej wielkości doniczek torfowych. Te torebeczki także są biodegradowalne i wkłada się je do ziemi razem z wykiełkowaną roślinką. Jak już je przetestuję, to może dodam osobny wpis porównujący torebeczki oraz krążki i doniczki torfowe, które także stosuję dla nasion, które są wrażliwe na przesadzanie. Znalazłam je pod hasłem "nursery pots bag", niestety nie mają jeszcze polskiego odpowiednika, przynajmniej takiego nie znalazłam.

Uwierzycie? W tym pliku mieści się 100 torebeczek
Jak widać na zdjęciu jest to cieniutki, ale wystarczająco wytrzymały rodzaj bibułki.

Po napełnieniu ziemią i wsadzeniu nasionka ładnie stoją, nie przechylając się.


10 komentarzy:

  1. Tunel foliowy to wspaniała sprawa zawsze wysiewam szybciej sałatę rzodkiewkę. Te woreczki super do rozsady pomidorów też można wykorzystać , nawet nie wiedziałam że coć takiego jest w sprzedaży.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie 2 miesiące temu też nie wiedziałam (długa przesyłka, jak się okazało z koperty, z Estonii), ale cena mnie skusiła, żeby wypróbować. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Te torebeczki to fajna sprawa. Na razie marzę o grządkach , tunel może w przyszłości. Dziękuję , że dzielisz się swoimi doświadczeniami. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia się spełniają ;) Cieszę się, że moja pisanina jest dla kogoś pomocna czy chociażby ciekawa. Również pozdrawiam.

      Usuń
  3. Faktyko nie chce się wierzyć ze w tym pliku aż sto torebek. Tunel świetna sprawa. Mam jeden teraz stawiamy drugi. Naprawdę bardzo tanim kosztem można zrobić coś na lata... Taki tunel o wiele wiele dłużej postoi niż gotowiec jak ja to mowie. Ps. My też mamy samorubke :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mówisz ;) Te porządniejsze tunele, to już swoją cenę mają, zresztą niezależnie od konstrukcji folię i tak trzeba wymieniać co jakiś czas, więc wolę mocniejszą, drewnianą konstrukcję niż cienkie rurki.

      Usuń
  4. No jaka piękna folia! Ja w tym roku muszę znów zadowolić się tą kupioną rok temu. Troszkę mała na moje potrzeby, ale niestety M. z jednego zlecenia wpada w drugi i nie ma kiedy zbudować... Te woreczki to trochę jak filtry do kawy chyba? Ja standardowo wykorzystuję rolki od papieru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem jak wyglądają filtry do kawy. Mi jak kiedyś rolki po papierze popleśniały to przestałam używać. Poza tym aż tyle papieru toaletowego nie używam, żeby starczyło mi na potrzeby doniczkowe :P Ale trzeba przyznać, że fajne są takie doniczki, które wsadza się razem z rośliną do ziemi i się rozkładają. Mam nadzieję, że Twój mąż znajdzie czas na budowę tunelu, teraz już dłużej widno, to może mu się uda jeszcze tej wiosny ;)

      Usuń
  5. Ciekawe są te torebeczki :) Czekam na wyczerpujący wpis o nich :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Także stosowałam rolki po papierze toaletowym. Ale te torebeczki do wysiewów są świetne, poszukam takich.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...