poniedziałek, 23 października 2017

Plony tego roku

Witajcie, dawno nie pisałam, a lato zdążyło już minąć. Nadeszła już jesień, która w tym roku deszczowa. Ma to swoje plusy i minusy, jednak wolę skupić się na plusach, np. tym że deszcz pozwolił ładnie dojrzeć owocom i warzywom, które trochę się męczyły w suchym sierpniu.

Tegoroczne lato wspominam jako ciepłe i słoneczne, mimo że w lipcu było trochę chłodnych dni.

Plony w tym roku okazały się zaskakująco dobre. To był pierwszy rok na nowej działce, chyba muszę bardziej uwierzyć w możliwości swojej piaszczystej gleby, a także w naturalne metody uprawy. Bo muszę przyznać, że miałam kilka chwil zwątpienia czy doczekam się w tym roku własnych warzyw i owoców i czy rzeczywiście zrobiłam wszystko tak jak należy. Co prawda nie wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami, jednak jestem zadowolona z tego roku. Wiele rzeczy udało się zrobić tak jak trzeba i uzyskane efekty są dla mnie motywacją dla dalszych działań.

Zacznijmy od pomidorów. Wiosna była kapryśna, duże przymrozki pod koniec kwietnia. Jednak pomidorki dały radę, mimo że zaczęły owocować dopiero na przełomie lipca i sierpnia. Konstrukcja tunelu też się sprawdziła, dzisiaj będę zbierać ostatnie sztuki. Przymrozki do -7 stopni w naszym tunelu pomidorom niestraszne - głównie zasługa murowanej ściany od północnej strony.
W większości odmiany koktajlowe:




Blach Cherry

Biała Śnieżka

Black Cherry

Hellsing

Orange pear - ta odmiana wydała najmniej owoców spośród tych, które miałam, możliwe że powinnam była inaczej poprowadzić pędy. Pozostałe odmiany pozawiązywały dorodne grona.

Biała Śnieżka

Sungold Select
Codzienna porcja pomidorków przez kilka tygodni, aż do dnia dzisiejszego. W większość dni jednak mieściły się w talerzyku ;)


Było też kilka krzaczków zwykłych pomidorów pod folią i w gruncie, czerwony Bohun i Lubań oraz biały White Beauty:






Fioletowe ziemniaczki, które dostałam od Bazylii również zaskoczyły mnie swoim plonem. Myślałam, że niewiele z nich będzie, gdyż sierpniowa susza dała im się we znaki.

Pierwsze zdjęcie na tym blogu, na którym jestem! ;) Z przodu ziemniaczki, potem dynie i kukurydza. Pomiędzy ziemniakami a dynią jest tez fasolka, ale na zdjęciu dostrzec się jej nie da. Trzeba pamiętać, że dynie i ziemniaki nie są zgodnymi sąsiadami i odstęp między nimi jest zalecany.



Dla porównania z "normalnymi" ziemniakami, po ugotowaniu nieco blakną i w smaku odróżnić się ich nie da.

Dyniowe zbiory tuż przed pierwszym przymrozkiem:



Ten rok okazał się też bardzo obfity w wszelakiego rodzaju grzyby. Zapasy marynat i solanek porobione. Trochę też ususzyłam, szczególnie borowiki i kozaki.


Opieńki

W większości maślaczki.

Oraz ogrom pięknych borowików tego roku.

Do udanych liściowych, oprócz wiosennej sałaty zaliczyć też trzeba buraka liściowego oraz pierwszy raz przeze mnie uprawianą kapustę pekińską. Zwykła kapusta też mi wyrosła, ale główek nie zawiązała - mimo to jej liście nadal okazały się idealne do potraw z kociołka.



Ostatecznie ładne główki się zawiązały. Siana była w lipcu, zebrana w październiku.

Innych warzyw i owoców też mieliśmy, jednak nie tak obfite, więc nie za bardzo jest się czym chwalić. Ogólnie przez duże jak na kwietniowe przymrozki owoców było tylko na spróbowanie - wiśnie, porzeczki, truskawki, maliny. Nawet jagody w lesie przemarzły podczas kwitnienia wiosną.
Mieliśmy więc jeszcze trochę marchewki, szparagów, szpinaku nowozelandzkiego oraz trochę bobu, groszku i fasolki.

Pozdrawiam Was jesiennie i dziękuję, że zajrzeliście tutaj po tak długiej przerwie :)




17 komentarzy:

  1. Oczywiście że masz się czym pochwalić. Wspaniałe plony, pomidory, dynie, warzywniak wspanialy. I ogród cudowny, naturalny, takie kocham najbardziej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Plony wcale nie małe :), różnorodne i ciekawe. U mnie w tym roku nie miałam ani jednego pomidorka :( a twoje takie kolorowe, super ! :D. Warzywa, kwiaty i tak fajne futrzaki, czego chcieć więcej ?? a do tego grzybki jak marzenie, uwielbiam maślaczki w occie, mniam :))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja miałam mini marchewki i cebulki oraz dosłownie 3 papryki. Jak to mówi Gorzka Jagoda, zawsze coś lepiej, a coś gorzej w danym roku zaplonuje. Również pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Wspaniałe zbiory u Ciebie. Pomidorki przepiękne. U nas takiej obfitości mimo ogromnej mojej pracy niestety nie było.Pomidory, dynie, buraczki, a poza tym niewiele. Czekam na następny sezon. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdziałam, ładniutkie dynie Tobie wyrosły, a i jarmuż dosyć dorodny. Czasem tak w uprawach bywa, że nie zawsze we wszystkim są efekty. Pozdrawiam również :)

      Usuń
  4. Jak na pierwszy rok, to wspaniale. I pięknie jest u ciebie. Kapusta jest okropnie żarłoczna, w pierwszych latach kopałam rów i dawałam do niego dużo pokrzywy i trochę obornika, zasypywałam i na tym sadziłam kapustę. Ważny też jest termin wysadzania, no ale na tym się znasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W następnym roku dam pod nią więcej obornika, a i chyba jednak podlewać ją będę musiała w największe upały. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. świetne zbiory jak na piaski...Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Odpowiednia grubość ściółki i obornik potrafi działać cuda :)

      Usuń
  6. Super zbiory. I to tak radość zawsze jest, prawda? :) U mnie prawie wszystko jak u Ciebie. Jedynie kapusta nie zawiązała nawet najmniejszej główki. Na przyszły sezon zostawię już tylko jarmuże i brokuły szparagowe z kapustnych...
    Czy masz może nasionka tych białych pomidorów?? Jeśli tak, to ja na zapas już na wymiankę się zapisuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajdzie się jakiś powód do radości :) Nasionka mam, nie mogę się już wymiany doczekać :)

      Usuń
  7. Gratuluję zbiorów, szczególnie, że uzyskane na słabej ziemi. Moja grządka malutka, ale także daję tylko obornik i kompost. Koktailowe pomidorki na niej bez osłon dały plony i nie chorowały, mimo deszczowego lata.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...