poniedziałek, 27 stycznia 2020

Jak zbudować kurnik ;)

Gospodarstwo to też i zwierzęta, dlatego również znalazło się i u nas miejsce na niewielki kurnik, w sam raz na nasze potrzeby. Wcześniej stała tam szopka, jednak jej konstrukcja była przepróchniała i jedynym wyjściem było postawienie jej od nowa na tym fundamencie co już był. Przy okazji można było bardziej zaplanować co i jak. W tym miejscu odsyłam też do moich poprzednich wpisów dotyczących budowy kurnika i wybiegu, gdzie uwzględniłam różne potrzebne parametry i wymiary. Znajdują się one w etykiecie - "Praktycznie o moim chowie i hodowli zwierząt"

Znalazło się miejsce na okna, co jest ważne, jeśli są dni, gdzie lepiej nie wypuszczać kur na wybieg. Jako pokrycie dachu zastosowaliśmy onduline, która jest miękka w porównaniu do blachy - dzięki czemu nie ma zbyt dużego nasilenia hałasu, kiedy pada deszcz. Zwierzęta są wtedy spokojniejsze.



Wyjście na wybieg, otwiera się je od strony wybiegu - obecnie są jednak zawiasy i otwierane są na bok, kury urządzały sobie posiadówki ;)

Dawne drzwi wejściowe do domu teraz mają nowe życie - wystarczą nowe zawiasy i proste zamknięcie na haczyki od zewnątrz i od wewnątrz, kiedy wchodzi się do środka i nie chce się zostawić kurom okazji do ucieczki



Daszek tego typu to podstawa, jeśli nie chce się mieć do zeskrobywania co jakiś czas kurzych odchodów - po prostu nie mają gdzie zasiąść, ześlizgują się ;)








Jak widać na zdjęciach wybieg został podzielony na 2 części i kiedy rośliny urosły odpowiednio, kurki zostały na drugą część puszczone. Ogrodzony wybieg jest u nas konieczny ze względu na drapieżniki żyjące tuż obok w lesie - lisy, borsuki oraz jastrzębie i inne drapieżne ptaki. W tym roku dodatkowo planujemy zabezpieczyć górę wybiegu. Gałązki sosnowe i roślinność wokół siatki bardzo dobrze sprawdziła się jako maskowanie przed lisami, które skusiły się tylko u sąsiadów na luźno latające po podwórku i poza nim kury. Jednak i u nas było kilka strat, ale przy latających atakach od góry. Często kury używały jako szybkiego schronienia malin rosnących przy ścianie, jednak nie zawsze było to wystarczające.


4 komentarze:

  1. Kiedyś chcieliśmy mieć kury . Poszliśmy na łatwiznę , bo kupujemy u nas na wsi . Teraz cena podskoczyła i jajko kosztuje 80 gr. Fajnie wyszedł Wam ten kurnik . Pozdrawiam serdecznie 🙂🙂🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzy nam się kilka kurek i nawet wiemy gdzie (jeżeli zdrowie nam dopisze)stanie nasz mały kurniczek. Za kilka wskazówek dziękuję. Wasz kurnik jest bardzo fajny. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Dwa lata temu przeżywałam to samo wydarzenie równie radośnie :) Bardzo podobają mi się drzwi do Twojego kurnika, takie w klimacie folkowym ;) Podzielenie wybiegu to bardzo dobry pomysł, zawsze będzie świeża trawka. No i skrzynki jako gniazda - przytulnie. A czy Twoje kurki potrafią wskakiwać do nich tak prosto z podłogi? My mieliśmy założoną jeszcze kładkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kurki bez problemu wskakują, nawet i na daszek dają radę. Jedynie jak były młodsze to miały tymczasową drabinkę na grzędy, bo one są wyżej, ale została zdjęta jak już same zaczęły z podłogi wskakiwać.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...