poniedziałek, 20 stycznia 2020

Podsumowanie 2019 roku - pomidory :)

Witajcie po kilkumiesięcznej przerwie. Na swoje wytłumaczenie mam jedynie to, iż był to bardzo intensywny rok pod wieloma względami, na szczęście trochę zdjęć robiłam, więc mam z deko materiału do podzielenia się z Wami :)

Ostatni mój post tutaj był w marcu i dotyczył pomidorów, momentu ich siewu. Poniżej dalsza historia.

Jak to wiosną bywa, foliak zapełnił się różnymi siewkami i sadzonkami, które potem trafiły do gruntu.


W tym pomidorki i papryki, które po wykiełkowaniu zostały rozsadzone do pojedynczych doniczek,  a potem po podrośnięciu na stałe miejsce. Pomidorki były zasilane obornikiem, humusem i gnojówką z pokrzywy.



Pod foliak trafiły pomidory niskie i wysokie, natomiast do gruntu wczesne odmiany niskich pomidorów, które mimo dłuższej suszy i minimalnego podlewania też ładnie dały sobie radę i plon był obfity :) Tak to wyglądało w lipcu:











Na początku sierpnia były już pierwsze dojrzałe owoce, różnych odmian.














Cieszyliśmy się smakiem świeżych pomidorów aż do końca października, część regularnie była też przerabiana na przeciery :)





Październikowe zbiory

10 komentarzy:

  1. Oj zatęskniłam za pomidorami. Bardzo je lubię. U Ciebie tak swojsko i tyle odmian to są właśnie moje klimaty. A te podpory z konarów brzozy super. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kijki brzozowe dostaliśmy za darmo, w tartakach są one traktowane jako odrzut nieprzydatny do niczego, bo za cienki na deski itp..

      Usuń
  2. Mieliście obfity zbiór . Nasza folia porwała się i w tamtym roku nic nie sądziliśmy w foliaku . Sąsiedzi hojnie nas obdarowywali pomidorami . Pozdrawiam cieplutko 💖💖

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam :) Jak zrobiłaś serduszka w komentarzu? Też chcem umieć ;)

      Usuń
  3. Ładne zbiory miałaś:)
    Te wczesne pomidory do gruntu są jakiej odmiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Moje sprawdzone karłowe i bardzo wczesne odmiany do gruntu to Bohun i Promyk. Większość pomidorów koktajlowych też mi się sprawdza, są dosyć odporne na choroby i mniej przyjazne warunki środowiska od tych, które zapewniam im w foliaku. Do gruntu najlepiej w naszym klimacie wybierać wczesne odmiany, można uzyskać wtedy większy plon zanim przyjdą przymrozki.

      Usuń
    2. Dziękuję:)
      Pokuszę się na Promyka, bo taka radosna nazwa, jeśli tylko będzie w sklepie ogrodniczym.

      Usuń
  4. Ale Ci zazdraszczam tych pomidorków:)
    U mnie się nie udają, albo grad zbije, albo robal zeżre, albo jakaś zaraza.
    proszę naucz mnie - jak mieć takie piękne zbiory:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sekret to obornik, sciółkowanie i odpowiednie odmiany. Wtedy nawet odrobina chwastów nie przeszkadza pomidorkom ;) Tutaj opisałam więcej od praktycznej strony, jak coś niezrozumiałe to pytaj :) http://wedrujacaradosc.blogspot.com/2018/08/pomidorowe-zbiory.html

      Usuń
    2. dziękuje :) lece czytać:*

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...