poniedziałek, 3 lutego 2020

Olej, gliceryd i maść z żywokostu

Żywokost to bardzo cenna roślina, warto mieć ją w swojej apteczce. Teraz jest najlepszy czas na zbieranie i przetwarzanie korzenia. Pod wpływem niskich temperatur żywokost wytwarza najwięcej dobroczynnych substancji, dodatkowo skupiają się one tylko w korzeniu, kiedy nie ma liści i kwiatów.
Żywokost stosowany zewnętrznie przynosi ulgę we wszelkiego rodzaju stłuczeniach, zwichnięciach, siniakach, obtarciach, obrzękach, żylakach, odmrożeniach, naciągnięciach mięśni, bólach pochodzenia nerwowego. Miazgę z korzenia żywokostu stosowano w dawniejszych czasach również przy leczeniu złamań kości.



Tak wygląda świeżo wykopany korzeń żywokostu. Jak widać roślina zaczęła już wypuszczać liście, bez problemu można było rozpoznać miejsce kopania :)


Najlepszym surowcem do przetwarzania jest świeży korzeń, choć można też użyć suszonego. Często zalecane jest robienie octu, nalewki i glicerydu. Są też przepisy na bazie oleju, jednak niewiele cennych substancji przechodzi do tłuszczy. Jednak na bazie tłuszczy jest wiele przepisów pochodzących z medycyny ludowej, nowe badania cały czas powstają, nie wszystko jest jeszcze znane nauce.
Można też w razie potrzeby używać w ciągu całego roku świeżych liści i korzenia, robiąc z nich okłady w razie potrzeby. Wystarczy liście lub korzeń rozdrobnić i zrobić coś w rodzaju papki, którą nakładamy na chore lub zranione miejsce.

Przydatne linki, z których możecie poszerzyć swoją wiedzę na temat żywokostu, i z których zostały zaczerpnięte przepisy :)
https://rozanski.li/769/symphytum-zywokost/ 
http://ziolowawyspa.pl/koniec-boli-kregoslupa/
http://www.luskiewnik.eu/fitoterapia3.htm 
https://agnieszkamaciag.pl/zywokost/


Olej żywokostowy:
1 szklanka świeżych lub suchych rozdrobnionych korzeni 
300 ml oleju

Drobno zmielony korzeń zwilż alkoholem (Nie polecam blenderów i innych urządzeń gdzie mogą pojawić się problemy z domyciem, korzeń jest bardzo śluzowaty i lepiący. Przy okazji - śluz działa na dłonie niczym leczniczy kompres. Po kontakcie z nim skóra staje się gładka i miękka.). Odczekaj kilkanaście- kilkadziesiąt minut do naciągnięcia, a następnie zalej gorącym olejem o temperaturze 60 stopni - jak nie macie jak sprawdzić lepiej niech będzie bardziej gorący niż za chłodny. Zakręć szczelnie i odstaw na 14 dni w ciemne miejsce. Raz dziennie potrząsaj słoikiem. Po 14 dniach można odcedzić.
  

Jest też szybka metoda przygotowania oleju, trwa ona 3 dni. Umieszcza się przygotowany powyżej olej w kąpieli wodnej codziennie na godzinę czasu przez 3 dni. Pomiędzy kolejnymi podgrzewaniami przechowywać w ciemnym miejscu, a na koniec przefiltrować.

Moim ulubionym olejem do różnych maceratów jest olej z pestek winogron - stosowany sam bardzo ładnie po kilku minutach wchłania się na skórze, nie pozostawiając uczucia tłustego filmu. Jednak można używać dowolnego oleju, pamiętając, że rafinowane mają dłuższą datę przydatności, ale to już kwestia co komu odpowiada ;) 


Gliceryd:
1/2 szklanki korzenia zalewamy 300 g gliceryny, czekamy 3-4 tygodnie, odcedzamy i gotowe. W tracie od czasu do czasu mieszamy i trzymamy w ciemnym miejscu tak jak i przy oleju.


Zarówno olej jak i gliceryd są gotowymi produktami do stosowania, ale można też pokusić się o zrobienie maści, wygodnej w użyciu ;) Każdy może stosować taką formę jaką lubi.

Maść:
1 łyżka oleju żywokostowego
1 łyżka wyciągu glicerynowego
60 g podłoże maściowe - może być wosk pszczeli, lanolina, maść z witaminą A, tranowa lub gotowe maści Linomag, Alantan

Sposób przyrządzenia maści żywokostowej: do moździerza umieszczonego na gorącej maszynce elektrycznej włożyć podłoże maściowe i gdy ulegnie ono rozpuszczeniu - wlać do moździerza olej żywokostowy wymieszany z proszkiem żywokostowym i wymieszać. Następnie wlać glicerynowy wyciąg żywokostowy i ucierać składniki aż utworzą jednolitą masę, stale podgrzewając. Maść przechowywać w zimnym miejscu i szczelnie zamkniętą. Chore miejsca pokrywać nią 3 razy dz. Jeżeli chcemy maść żywokostową używać do natłuszczania warg i skóry (jako naturalny kosmetyk) to nie dodajemy proszku żywokostowego podczas jej produkcji.
Zamiast moździerza i maszynki elektrycznej można połączyć i wymieszać składniki w kąpieli wodnej ;)











1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...